– Konsekwencją blokad przejść granicznych są m.in.: wydłużony czas tranzytu, wzrost stawek przewozu, mniejsza sprzedaż polskich firm na tym kierunku oraz wyższe ceny produktów dostarczanych z Unii Europejskiej, w tym także z Polski, do naszego wschodniego sąsiada – mówi DGP Huber Białobrzeski, menedżer w Rohlig SUUS Logistics.
Firmy transportowe przyznają, że cena transportu, która spadła po ustaniu protestów przewoźników, znowu poszybowała w górę. – Zamiast 2 tys. euro kurs kosztuje ponownie 4–5 tys. euro. Wpływ na cenę ma m.in. stawka za dniówkę, którą trzeba zapłacić kierowcy, który na granicy zamiast kilku godzin stoi kilka dni – twierdzi Agnieszka Przystupa, dyrektor Vervo, firmy specjalizującej się w transporcie ładunków.
Dziennikarka od 18 lat związana z Dziennikiem Gazetą Prawną. Specjalizuje się w tematyce rynku pracy, ochrony zdrowia, a także branży spożywczej, handlowej, turystycznej, czy TSL. Laureatka w konkursie Dziennikarz Medyczny Roku 2021 oraz wyróżniona przez TLP nagrodą „Skrzydła Transportu”. Z wykształcenia prawniczka.
