Nowy przewoźnik na trasie Warszawa – Kraków

Coraz gęściej robi się na polskich torach. W niedzielę 1 marca o godz. 7:21 ruszył pierwszy kurs Leo Express na trasie Warszawa-Kraków-Praga. Smaczku wydarzeniu dodał fakt, że po przeciwnej stronie peronu Warszawy Wschodniej stał skład RegioJet. Czescy przewoźnicy chętnie korzystają na „kolejowym boomie”, który aktualnie trwa w Polsce.

- Dziś realizujemy nasz pierwszy kurs z Warszawy do Krakowa. Zobaczymy, jakie będzie zainteresowanie ze strony pasażerów. Możemy bardzo elastycznie reagować na popyt. Jeśli zobaczymy duże zainteresowanie, zwiększymy przepustowość na tej konkretnej linii. Oczywiście analizujemy także inne możliwości w Polsce - powiedział „Forsalowi” prezes Leo Express Petr Köhler.

ikona lupy />
Przecięcie wstęgi przed startem pierwszego połączenia Leo Express Warszawa-Kraków. Drugi od prawej, prezes Petr Köhler. / Materiały prasowe / Piotr Wróblewski

Wraz z Köhlerem na stacji Warszawa Wschodnia stali przedstawiciele dwóch ambasad: Czech i Hiszpanii, którzy reprezentowali właścicieli (Leo Express jest firmą czesko-hiszpańską). Przyznali, że Polacy coraz chętniej podróżują za południową granicę.

Według oficjalnych statystyk rocznie Czechy odwiedza milion osób z naszego kraju, jednak dane nieoficjalne – na podstawie rezerwacji miejsc noclegowych – wskazują na aż 3 mln. - Polska, jako miejsce turystyczne, jest również bardzo popularne w Czechach – mówił Tomáš Zukal, dyrektor CzechTourism ciesząc się z inauguracji połączenia.

Nowe połączenia z Polski. Gdzie chce jeździć LeoExpress?

Z Warszawy Wschodniej do Pragi przez Kraków przewoźnik jeździ dwa razy dziennie (7:21 i 22:36). Z Krakowa do stolicy również realizuje dwa kursy (wyjazd o godz. 3:25 i 18:45). Pociągi po drodze zatrzymują się w Opocznie i Włoszczowej. Jak słyszymy od 25 czerwca liczba połączeń podwoi się.

- Analizujemy także inne możliwości w Polsce. Od 25 czerwca uruchomimy połączenie z Przemyśla przez Kraków i Pragę do Frankfurtu. Rozważamy też dodatkowe trasy w Polsce, ale na razie jesteśmy na etapie analiz. Szczególnie interesują nas połączenia transgraniczne. Mamy doświadczenie i certyfikat bezpieczeństwa w Niemczech, więc rozwój w kierunku Niemiec czy Czech jest dla nas naturalny – mówił „Forsalowi” Petr Köhler.

Wśród rozważanych kierunków jest też Ukraina, jednak uruchomienie połączenia możliwe będzie dopiero po zakończeniu wojny. Jak słyszymy Leo Express ma doświadczenie w technologii zmiany rozstawu torów (na Ukrainie rozstaw szyn wynosi 1520 mm, w Polsce i większości Europy 1435 mm).

ikona lupy />
Pierwszy kurs Leo Express Warszawa Kraków / Materiały prasowe / Piotr Wróblewski

Jak wyglądają pociągi LeoExpress?

Trasę Warszawa-Kraków pociągi Leo Express pokonują w 2 godz. 46 min. Dla porównania RegioJet jeździ 2 godz. 30 min, a Intercity (Pendolino) 2 godz. 21 min. Do Pragi przewoźnik dojeżdża w 9 godz. 7 min. Po drodze zatrzymuje się m.in. w Ostrawie i w Ołomuńcu.

Do obsługi połączeń Warszawa – Kraków – Praga czeski przewoźnik wykorzystuje składy Stadler Flirt wyprodukowane w Polsce. Jeżdżą one z prędkością do 160 km/h. W środku zmieści się 229 pasażerów w podziale na cztery klasy:

  • Premium Sleeper
  • Business
  • Economy Plus
  • Economy.

Najwięcej miejsc (ok. 180) znajduje się w najniższej klasie. W pozostałych przewoźnik oferuje darmowe napoje i poczęstunek. Ciekawostką jest niewielka Premium Sleeper z fotelami, które można rozłożyć do pozycji leżącej.

W pociągu nie ma wagonu restauracyjnego, jednak przewoźnik oferuje posiłki i napoje z dostawą do miejsca.

ikona lupy />
Pierwszy kurs Leo Express Warszawa Kraków / Materiały prasowe / Piotr Wróblewski

Starto nowego połączenia. „Nie napotkaliśmy problemów”

Pierwszy z czeskich przewoźników – RegioJet – zaliczył falstart przy uruchamianiu połączeń. Na kilka dni przed startem odwołał część pociągów, a do dziś walczy o skompletowanie pełnej obsługi. Brakuje m.in. maszynistów. Czy Leo Express ma podobny problem?

- Jesteśmy obecni w Polsce od 2018 roku. Byliśmy pierwszym prywatnym operatorem – jeszcze przed RegioJetem – który kursował do Krakowa. Zdobyliśmy doświadczenie i nie napotkaliśmy takich problemów. Mamy mieszany polsko-czeski zespół. To są dziesiątki pracowników – mówi Petr Köhler. Jak przyznał, serwis pociągów odbywa się w Czechach.