Według niej, wciąż niejasna jest strategia posiadającego od niedawna ponad 15 proc. akcji Lufthansy inwestora Heinza Hermanna Thielego. Również rozmowy zarządu spółki ze związkami zawodowymi na temat związanej ze spadkiem przewozów redukcji zatrudnienia nie doprowadziły na razie do zbliżenia stanowisk.

Thiele krytykuje plany zapewnienia rządowi wpływu na działalność spółki. Ponieważ według prezesa Lufthansy Carstena Spohra, na czwartkowym nadzwyczajnym walnym zgromadzeniu reprezentowanych będzie mniej niż 38 proc. przysługujących wszystkim akcjonariuszom głosów, Thiele może sam zablokować powstanie niezbędnej do podjęcia decyzji większości dwóch trzecich.

Lufthansa jest już przygotowana na ewentualność fiaska rządowej pomocy i zadbała o uniknięcie groźby nagłego wstrzymania działalności przewozowej - zadeklarował Spohr w końcu ubiegłego tygodnia w liście do pracowników. W czasie, jaki pozostałby do ogłoszenia niewypłacalności, prowadzilibyśmy z rządem rozmowy na temat dalszych opcji - zapewnił.

Niemiecki minister finansów Olaf Scholz ponownie wystąpił w poniedziałek z obroną państwowego pakietu pomocowego. "Mieliśmy bardzo dobre rozmowy z kierownictwem Lufthansy i opracowaliśmy bardzo dobry plan, na który zgodziła się także Bruksela. Plan został dokładnie przestudiowany" - powiedział na konferencji we Frankfurcie nad Menem, w której uczestniczył przez łącze wideo z Berlinem.

Wiceprzewodnicząca Związku Zawodowego Pracowników Usług (Verdi) Christine Behle ostrzegła przed odrzuceniem rządowej pomocy i wiążącym się z tym postępowaniem upadłościowym. "Niewypłacalność zniszczyłaby struktury zatrudnieniowe Lufthansy i trwale zaszkodziłaby publicznemu zaufaniu do niej. Dzięki państwowej pomocy można utrzymać miejsca pracy i zagwarantować zarobki" - podkreśliła.

Reklama

Rządowy plan przewiduje wsparcie Lufthansy przez państwo inwestycjami kapitałowymi i kredytami w łącznej kwocie około 9 mld euro. Jednocześnie Komisja Europejska domaga się, by w zamian za tę pomoc Lufthansa w ramach ochrony konkurencji odstąpiła innym liniom 24 połączenia z będących jej głównymi punktami oparcia portów lotniczych we Frankfurcie nad Menem i w Monachium.

Lufthansa szacuje, że w efekcie kryzysu koronawirusowego ma obecnie do czynienia z nadwyżką potrzebnego jej personelu, wynoszącą 11 tys. ludzi w Niemczech i tyle samo za granicą. Sposobami na ograniczenie zwolnień mają być na przykład praca w niepełnym wymiarze czasu oraz wstrzymanie podwyżek płac.

W pierwszym kwartale br. Lufthansa odnotowała stratę w wysokości 2,1 mld euro, a jej rezerwy gotówkowe szybko topnieją.

Polecamy: Lotnisko Chopina obsłużyło 6 tys. pasażerów w maju. To o 99,6 proc. mniej