| EUR/PLN | 3.9675 | plus | 0.0125 PLN |
| USD/PLN | 3.0937 | plus | 0.0097 PLN |
| CHF/PLN | 3.0572 | plus | 0.0091 PLN |
| GBP/PLN | 4.7702 | plus | 0.0210 PLN |
2010-03-17 14:23, ostatnia aktualizacja: 2010-03-18 07:17
Po spadkach cen przekraczających nawet 60 proc. warto zwrócić uwagę na nieruchomości wakacyjne i apartamenty w Europie. Rentowność takich inwestycji zazwyczaj zawiera się w przedziale 3 - 7 proc. w skali roku, co niejednokrotnie przewyższa stopę zwrotu możliwą do uzyskania z dostępnych obecnie lokat – wynika z analizy Home Broker. Dla osób, które nie chcą podejmować ryzyka kursowego, alternatywą może być inwestycja w „condohotel” w Polsce.

Malownicza miejscowość Llfranc na wybrzeżu Costa Brava w Hiszpanii, fot. Roland Holschneider, PAP/DPA.
Fot. PAP

Bartosz Turek
Fot. Forsal.pl

Ceny domów w Bulgarii
Fot. Inne

Liczba transakcji w Hiszpanii
Fot. Inne
Minister budownictwa Hiszpanii podał właśnie, że w 2009 roku oddano do użytkowania 387 tys. domów (dla porównania w Polsce było to 160 tys. mieszkań). Co ciekawe, w tym samym okresie w stolicy korridy sprzedano jedynie 221 tys. domów, co powoduje że obecny zasób niesprzedanych domów wzrósł z około 1,1 mln do 1,25 mln domów! W obliczu tych danych mało pocieszające wydaje się, że w 4 kwartale 2009 roku w Hiszpanii zawarto jedynie o 0,3% mniej transakcji niż rok wcześniej (przez ostatnie 2 lata spadek wolumenu był dwucyfrowy).
Nie dziwi więc fakt, że ceny nieruchomości w Hiszpanii spadły miejscami nawet o 50%. Nie były to jednak spadki najbardziej dotkliwe. Jak podaje jeden z łotewskich pośredników średnia cena nieruchomości w tym kraju była w II kwartale 2009 roku o 60% niższa niż jeszcze rok wcześniej. W Bułgarii przecena wyniosła o połowę mniej (30%). Na tym tle wyróżnia się Polska, gdzie ceny mieszkań w największych miastach spadły w szczytowym okresie kryzysu o około 10%.
Co ciekawe w Grecji, pomimo kryzysu, w 2008 roku ceny jeszcze rosły. Obecnie natomiast w związku z problemami fiskalnymi obserwowana jest jedynie niewielka przecena szacowana w przedziale 5-10 proc. oraz znaczny spadek liczby transakcji. Najbliższe miesiące pokażą czy grecki rynek nieruchomości powieli scenariusz polski – znaczny spadek wolumenu transakcji i niewielka korekta cen, czy hiszpański – gdzie ceny spadały ze znaczną dynamiką. Zależeć to będzie głównie od tego, jak inwestorzy zagraniczni zareagują na przecenę. Nadpodaż domów w Hiszpanii, w której należy upatrywać główny powód gwałtownych obniżek, wynikała nie tylko z dużej liczby nowopowstałych inwestycji, ale także z exodusu inwestorów.
Wystarczy budżet rzędu 80 tys. zł aby zostać właścicielem kawalerki w bułgarskim kurorcie – Burgas. Kwota ta odpowiada cenie najtańszych mieszkań w Katowicach. Ceny domów w Burgas zaczynają się natomiast w okolicach 200 tys. zł. Dodatkowe 50 tys. zł pozwoli na nabycie umeblowanego apartamentu o powierzchni 60 m² na Słonecznym Brzegu. Dla porównania za owe ćwierć miliona złotych można zostać właścicielem dwa razy mniejszej kawalerki na warszawskim Ursynowie w niskim budynku z wielkiej płyty.
Większym budżetem należy dysponować aby nabyć nieruchomość w Hiszpanii. Najtańsze apartamenty kosztują tu około 200 tys. zł. W pobliżu Alicante za wyposażony dom o powierzchni 120 m² należy zapłacić około 410 tys. zł. Niekwestionowanym plusem Hiszpanii jest długość sezonu, który wynosi od 9 do nawet 12 miesięcy (na Costa Del Sol). Dla porównania w Bułgarii można liczyć na wynajem nadmorskiej nieruchomości przez okres około 5 miesięcy rocznie.
Podobna grubość portfela potrzebna jest aby nabyć nieruchomość w Grecji. Tu także ceny najtańszych apartamentów zaczynają się od 200 tys. zł. Średnia cena nieruchomości jest jednak wyższa niż w Hiszpanii, chcąc więc kupić dom w dobrym stanie o powierzchni 110 m² na Krecie należy dysponować bowiem kwotą minimum 500 tys. zł.
W Polsce natomiast kupno na własność apartamentu w pięciogwiazdkowym hotelu nad morzem to wydatek rzędu minimum 350 tys. zł. Pokój hotelowy w centrum stolicy kosztuje natomiast około 700 tys. zł. Niekwestionowanym plusem takiej inwestycji jest stabilność dochodów - kupując na własność apartament w tego typu „condohotelu” (czyli hotelu, w którym właścicielami pokoi nie jest zarządzający hotelem, ale poszczególni inwestorzy) podpisujemy bowiem umowę na wieloletni najem z gwarantowanym czynszem wyrażonym w polskiej walucie. Ponadto, w takim wypadku, operator hotelu zajmuje się zarządzaniem i wynajmem naszego apartamentu. Natomiast w przypadku nieruchomości za granicą za około piątą część dochodu z najmu otrzymamy profesjonalną usługę zarządzania i pośrednictwa. W takim wypadku dochody będą także zmienne w czasie.
Ile więc można zarobić na takiej inwestycji? W polskiej ofercie Home Broker inwestycje typu „condohotel” pozwalają na osiąganie rocznego przychodu z wynajmu rzędu 7 proc. wartości nieruchomości. Na tym tle gorzej wygląda sytuacja w Hiszpanii i Bułgarii. Jak wynika z informacji Home Broker rentowność w wymienionych krajach oscyluje w granicach 4 – 7 proc. Znacznie niższą stopę zwrotu, bo wynoszącą 3-4 proc. oferują nieruchomości w Grecji.
Najważniejszym czynnikiem decydującym o wysokości zysków jest lokalizacja. Oczywiście najwyższe rentowności osiąga się w przypadku nieruchomości najlepiej usytuowanych, a więc na przykład w pierwszej linii od morza lub w centrach największych miast. Do najpopularniejszych lokalizacji można zaliczyć na przykład: Kretę w Grecji, Słoneczny Brzeg, Warnę i Sofię w Bułgarii oraz wybrzeża Costa Del Sol, czy Costa Blanka z popularnym Alicante w Hiszpanii. Dobrym barometrem atrakcyjności lokalizacji mogą być… biura podróży. Można tam bowiem zdobyć informacje o najbardziej popularnych miastach i kurortach na całym świecie.
Wybierając nieruchomość za granicą należy jednak mieć też na względzie ryzyko wynikające z kursu walutowego. Zarówno bowiem przeliczony na złote czynsz najmu jak i wartość nieruchomości za granicą będą malały wraz z umacnianiem się rodzimej waluty (co obecnie ma miejsce). Odwrotna sytuacja miałaby natomiast miejsce w przypadku spadku wartości polskiej waluty.
Nabywając nieruchomość trzeba zwrócić także uwagę na koszty transakcyjne. Należy bowiem opłacić podatek od transakcji (w Polsce jest to podatek od czynności cywilno prawnych), notariusza, pośrednika oraz wnieść stosowną opłatę za zmiany w księdze wieczystej (lub innym odpowiednim rejestrze). Na tym tle najlepiej wypada Bułgaria. Koszty związane z nabyciem nieruchomości nie powinny przekroczyć tu 4 - 6 proc. wartości nieruchomości. Podobnie sytuacja wygląda na rynku wtórnym w Polsce.
Gdy przy transakcji nie będziemy się posiłkować kredytem, koszty transakcyjne nie powinny przekroczyć 6,5 proc. Wybierając natomiast apartament od dewelopera koszty spadną do około 1 proc. wartości nieruchomości – w takim wypadku nie pobierana jest bowiem ani prowizja, ani podatek PCC. Na tym tle najgorzej wypadają Hiszpania i Grecja. Zgodnie z informacjami Home Broker w stolicy Korridy koszty transakcyjne mogą wynieść 10 proc., natomiast w Grecji może być to nawet aż 16%! W obu przypadkach jest co wynika z wysokiego podatku od transakcji, który w Grecji osiąga rekordową wysokość 9 – 11 proc. wartości nieruchomości.
Od uzyskiwanych dochodów z najmu niezbędne jest także opłacenie podatku. Także i w tym obszarze najgorzej wypada Hiszpania. Właściciel nieruchomości musi tu odprowadzać 24 proc. przychodu z najmu do kasy państwa. O wiele bardziej atrakcyjne jest opodatkowanie w Bułgarii, która w 2008 roku wprowadziła podatek liniowy na poziomie zaledwie 10 proc. Niekwestionowanym liderem jest jednak Polska. Od bieżącego roku ryczałt od przychodów z najmu wynosi 8,5 proc.
Współpraca: Elżbieta Makarczyk, Łukasz Skowroński
inwestycja jest to moze fajna, ale zostanmy moze na naszym podworku, bo tutaj dostac kredyt na mieszkanie, to jest jeszcze problem, a juz nie mowie o takich luksusach, jak apartament nad cieplym morzem...
| Konto przez internet? Wejdź i sprawdź najczęsciej wybierane konta bankowe! | Wszystkie banki w jednym miejscu. Konta, karty kredytowe, kredyty! | Szukasz kredytu hipotecznego? Sprawdź najnowsze promocje! | Szukasz szybkiej gotówki? Wejdź i wybierz najtańszą pożyczkę! |
Darmowa e-gazeta! „Dziennik Gazeta Prawna”, „Financial Times”, agencja Bloomberg codziennie w Twojej skrzynce! Zapisz się na nowy Newsletter Forsal.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Infor Biznes Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Infor Biznes Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

2010-09-03 06:44
Jest dowcip, który dziś rozrusza każdą imprezę. – Ufajcie mi. Jestem z rządu i przyszedłem wam pomóc – gwarantuje, bar wasz. Sala pełna śmiechu. To prawda, że tekst jest ponadczasowy. Mógł śmieszyć przed 1989 rokiem i zaraz po. »

2010-09-03 06:34
Oczy wszystkich miłośników nowoczesnych technologii zwrócone są dziś w stronę Berlina. Właśnie startuje Międzynarodowa Wystawa Elektroniki Użytkowej IFA 2010. Tegoroczna edycja targów została zdominowana przez e-czytniki książek, tablety oraz telewizory 3-D. Szczególne zainteresowanie wzbudza rywal iPada - premierowy tablet Samsung Galaxy Tab.»

2010-09-03 06:11
Beefsan, Karen i Optimus będą miały nowe życie. Optimus zapewne stanie się CD Projektem. Dawny przetwórca mięsa zajmie się udzielaniem kredytów i szybkich pożyczek, a sieć sprzedaży laptopów będzie zarządzać nieruchomościami ziemskimi i prowadzić szeroką działalność o nie sprecyzowanym jeszcze profilu. Czy na tych przeobrażeniach będzie można zarobić, tak po prostu trzymając akcje? »

2010-09-03 05:56
Od marca do czerwca 2010 roku sprzedaż elektroniki spadła o 16,9 proc. – Polacy wciąż oszczędzają i ratunku nie przyniesie także spodziewane ożywienie w II półroczu – tłumaczy Michał Kanownik ze Związku Importerów i Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego.»

2010-09-03 05:34
W połowie września Rainbow Tours zamierza ogłosić, które biuro podróży zostanie przez niego przejęte. Mimo że do tego czasu zostały tylko dwa tygodnie, spółka nie chce ujawnić, z kim finalizuje rozmowy. Z naszych ustaleń wynika, że chodzi o Selectours i Ecco Holiday. Na rynku mówi się, że firma przystąpiła do negocjacji z Triadą.»

2010-09-03 05:12
Ponieważ rządy i banki centralne nie mają praktycznie żadnego instrumentu wpływania na kursy walut - poza możliwą interwencją rynkową, która jest jednak bronią ostateczną i stosowaną rzadko - pogłoski o możliwej „wojnie walutowej” na osłabienie kursu własnej waluty, celem wzmocnienia konkurencyjności eksportu, wydają się zupełnie nierealne.»

2010-09-02 23:22
Amerykańskie giełdy kontynuowały w czwartek wzrosty z poprzedniej sesji, dzięki czemu pomału odchodzi już w niepamięć ubiegły miesiąc, który okazał się najgorszym sierpniem dla rynków od 2001 roku.»

2010-09-02 21:45
Nowe Miasto nad Pilicą być może straciło historyczną szansę. Bez wsparcia nie będzie w stanie zagospodarować powojskowych terenów. Amerykański inwestor gotów był wyłożyć grubo ponad 100 mln zł na centrum magazynowo-logistyczne. Lokalny samorząd liczył na dodatkowe kilkaset miejsc pracy w mieście, w którym mieszka 4 tys. osób. »

2010-09-02 20:42
Hiszpańskie Ministerstwo Pracy i Imigracji ogłosiło w czwartek po raz pierwszy dane, z których wynika, że od stycznia 2008 roku liczba przedsiębiorstw w tym kraju zmalała o 110 058. Kryzys najmocniej dotknął firmy zatrudniające od 6 do 50 pracowników. W omawianym okresie upadło 47 835 takich przedsiębiorstw.»

2010-09-02 20:41
Dynamika ożywienia w niemieckiej gospodarce jest "optyczną iluzją" spowodowaną głębią wcześniejszej zapaści. Niemiecka gospodarka przypomina skoczka na bungee, który osiągnął już maksymalny punkt skoku i elastyczna lina zaczyna ciągnąć go z powrotem - twierdzi analityk ośrodka badawczego Centre for European Reform (CER) Philips Whyte.»
| EUR/PLN | 3.9675 | plus | 0.0125 PLN |
| USD/PLN | 3.0937 | plus | 0.0097 PLN |
| CHF/PLN | 3.0572 | plus | 0.0091 PLN |
| GBP/PLN | 4.7702 | plus | 0.0210 PLN |




