Facebook na cenzurowanym, lobbyści mogą nie pomóc

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
21 kwietnia 2010, 13:58
Organy nadzoru na całym świecie zmagają się z takim oto problemem: jak poradzić sobie z ekspansją internetowego fenomenu, który pięć lat temu jeszcze nie istniał?

Facebook, założony zaledwie pięć lat temu w akademiku na Harvardzie, ma dziś 400 mln użytkowników i jest największym na świecie portalem społecznościowym. Jednak jego fantastyczna ekspansja sprawiła, że coraz częściej staje się on przedmiotem zainteresowania regulatorów i obrońców prawa do prywatności, którzy kwestionują kierunek rozwoju takich stron.

Strony społecznościowe z definicji budzą kontrowersje związane z polityką prywatności. Dotyczy to między innymi należących do Google’a usług YouTube i Buzz, ale wygląda na to, że to Facebook najbardziej nadstawia karku.

To jest tylko część artykułu, zobacz pełną treść w e-wydaniu Dziennika Gazety Prawnej: "Firmy reklamowe chcą więcej informacji o użytkownikach portali społecznościowych"

Z dalszej części artykułu dowiesz się m.in. co jest w stanie zrobić Bruksela, aby zwiększyć ochronę prywatności na portalach społecznościowych, dlaczego Kanada zagroziła Facebookowi sądem oraz jak Facebook reaguje na zarzuty poszczególnych krajów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: FT
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj