Angela Merkel stawia warunki ws. pomocy dla Grecji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 kwietnia 2010, 16:44
Niemiecka kanclerz Angela Merkel oświadczyła w piątek, że Niemcy są w zasadzie gotowe udzielić pomocy finansowej borykającej się z kryzysem zadłużenia Grecji, jednak uzależniają wsparcie od surowych warunków.

Według Merkel rząd w Atenach powinien przedstawić Unii Europejskiej i Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu wiarygodny program oszczędnościowy. "Chodzi o to, by Grecja również ze swej strony dołożyła starań, aby sprowadzić finanse kraju na solidną ścieżkę" - dodała. Niemiecka kanclerz poinformowała, że rozmawiała w piątek z premierem Grecji Jeorjosem Papandreu. Miał on ocenić, że negocjacje z Komisją Europejską i MFW w sprawie programu oszczędnościowego potrwają jeszcze kilka dni. Następnie program musi zostać oceniony przez Europejski Bank Centralny i MFW.

"To przesłanka udzielenia wsparcia" - powiedziała Merkel dziennikarzom. Zapewniła, że pieniądze na pomoc dla Grecji nie będą pochodzić bezpośrednio z budżetu Niemiec. "Chodzi o poręczenia kredytowe na transakcje finansowe za pośrednictwem (państwowej grupy bankowej) KfW" (Kreditanstalt fuer Wiederaufbau) - dodała. Jak podkreśliła, najważniejsze dla niemieckiego rządu jest zagwarantowanie stabilności wspólnej waluty euro. "To nie jest tylko problem Grecji, ale problem stabilności całej strefy euro. Dlatego chcemy działać zdecydowanie i szybko" - powiedziała Merkel.

W piątek Papandreu poinformował, że jego kraj wystąpił o uruchomienie pakietu pomocy finansowej zapowiedzianej na unijnym szczycie w lutym, której mechanizm uzgodniła eurogrupa w kwietniu. Pomoc ma ułatwić temu krajowi wyjście z bezprecedensowego kryzysu, zagrażającego stabilności strefy euro. Mechanizm zakłada, że w br. strefa euro pożyczy 30 mld euro oprocentowane niżej niż odsetki płacone przez Grecję na rynkach finansowych sięgające nawet 7-8 proc. KE szacowała wcześniej, że będzie to ok. 5 proc. Do tego miałby dojść udział MFW szacowany na 10-15 mld euro.

W Niemczech nie ustają spekulacje, jak kosztowne będzie wsparcie dla Aten. Według szacunków ministerstwa finansów z 30 mld euro pożyczek unijnych w 2009 r. na Niemcy, które same borykają się z rekordowym zadłużeniem budżetu, przypadłoby do 8,4 mld euro. Rząd w Berlinie ostro sprzeciwiał się przyjęciu europejskiego mechanizmu pomocy dla Grecji. Merkel podkreślała w minionych tygodniach, że wsparcie finansowe dla kraju strefy euro musi pozostać rozwiązaniem "ultima ratio", po które sięga się tylko w ostateczności, gdy państwo nie jest w stanie pozyskać środków na rynkach kredytowych


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj