Kochalska: Walutowe kredyty mieszkaniowe odzyskują rynek powoli

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
12 maja 2010, 20:16
Halina Kochalska
Halina Kochalska/Forsal.pl
O spektakularnym wzroście finansowania nieruchomości kredytami w euro i franku na razie nie ma mowy. Wprawdzie walutowe kredyty mieszkaniowe systematycznie odzyskują zaufanie Polaków, jednak dzieje się to powoli. Udział walut w finansowaniu nieruchomości z 22 proc. w listopadzie zeszłego roku doszedł na koniec marca do 26 proc.

Banki pożyczające wyłącznie w złotych mogą mieć nadal powody do zadowolenia. Pamiętają bowiem czasy, gdy proporcje były odwrotne. W 2008 r. kredyty złotowe stanowiły tylko 30 proc. sprzedaży. Jak wynika z raportu AMRON –SARFiN, w całym I kwartale 2010 r. w walutach obcych sprzedanych zostało 22,6 proc. z 9,8 mld zł kredytów. Mocno faworyzowane jest obecnie euro, na które przypada już ponad 80 proc. kredytów walutowych. Zdaniem autorów raportu AMRON –SARFiN, euro nie odpuści. Na koniec tego roku jego udział w nowej sprzedaży może dojść już do 40 proc. Przed pokusą płacenia raty niższej o około jedną czwartą niż w przypadku kredytu złotowego, trudno się bowiem obronić. A liberalizacja polityki kredytowej sprawia, że coraz większa rzesza klientów ma dostęp do finansowania w walucie.

Doświadczenia ostatnich kilkunastu miesięcy pokazują jednak, że do zadłużania się w walucie należy podchodzić ostrożnie – przestrzega Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich. Najlepiej premię w postaci różnicy między ratą kredytu walutowego i złotowego oszczędzać na wypadek osłabienia złotego – radzi. Nie da się ukryć, że sytuacja biorących dziś kredyty hipoteczne w walutach jest nieporównywalna z tą, w jakiej są klienci pożyczający przed kilku laty. Gdy kredytobiorców w 2008 r. dotknął skok wartości walut, z pomocą szybko przyszły banki centralne mocno obniżając stopy procentowe w strefie euro, Szwajcarii czy USA. Ostatecznie koszt obsługi kredytu nie zmienił się bardzo. Obecnie stopy procentowe co najwyżej mogą rosnąć. W najbardziej pesymistycznym scenariuszu nowych klientów może więc czekać skok kursu walut i podwyżka stóp procentowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Gold Finance
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj