Smorszczewski: Konsolidacja rynku bankowego w Polsce to kwestia czasu

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
30 sierpnia 2010, 13:40
Cezary Smorszczewski, wiceprezes Alior Banku, wcześniej m.in. wiceprezes PKN Orlen i członek zarządu Banku Pekao
Cezary Smorszczewski, wiceprezes Alior Banku, wcześniej m.in. wiceprezes PKN Orlen i członek zarządu Banku Pekao/DGP
Jestem przekonany, że nastąpi konsolidacja rynku bankowego, a impulsem może być właśnie sprzedaż BZ WBK. Jeśli na rynku pojawiłaby się świetna okazja, na pewno kupilibyśmy jakiś bank - mówi w wywiadzie Cezary K. Smorszczewski wiceprezes zarządu Alior Banku.

Czy rynek bankowy czeka teraz faza stagnacji po wejściu rekomendacji T i nowelizacji rekomendacji S?

Banki już jakiś czas temu zaczęły się dostosowywać do anonsowanych przez KNF zmian. Ale zmiany te weszły w życie w ubiegły poniedziałek, więc dopiero teraz odczują je klienci. Przewiduję, że będzie to miało wpływ na akcję kredytową na rynku detalicznym. Już uprzednio widać było wycofywanie się kilku banków z rynku kredytów konsumenckich i niewielką dynamikę na rynku kredytów hipotecznych. Widać stopniowy wzrost zainteresowania korporacjami, co objawia się większą walką o klienta i spadkiem marż kredytowych.

Czy sprzedaż BZ WBK to początek kolejnej fali konsolidacji polskich banków?

Polski rynek bankowy jest dość rozdrobniony. Jestem przekonany, że nastąpi jego konsolidacja, a impulsem może być właśnie sprzedaż BZ WBK.

Wiele banków działało w Polsce poprzez oddział albo niewielką sieć, a to dziś nie jest najlepsza strategia. Jeśli nie osiąga się efektu skali, to trzeba się połączyć z innym bankiem albo wyjść z rynku. W Polsce jest obecnie do kupienia co najmniej 7 banków. Nie są to wcale mali gracze.

Czy Alior Bank jest zainteresowany przejęciem któregoś z nich?

Gdyby na rynku pojawiła się świetna okazja, to na pewno byśmy z niej skorzystali. Chętnie powiększylibyśmy skalę działalności Alior Banku przez zakup aktywów, zorganizowanej części przedsiębiorstwa bankowego czy nawet całego banku. Na rynku jest sporo mniejszych banków, których wartość nie przekracza kilku miliardów złotych. One również mogą być wkrótce na sprzedaż. Niedawno kupiliśmy za prawie miliard złotych portfel kredytowy od banku HSBC. Przyglądamy się też intensywnie innym portfelom kredytowym, zwłaszcza po wejściu w życie rekomendacji T.

Rekomendacja T zmusi banki do sprzedaży części portfeli?

Rekomendacja T nakazuje przeprowadzenie określonej procedury pomiaru ryzyka, wskazując, w jaki sposób podejść do oceny zdolności kredytowej klienta oraz jego wiarygodności. Jej wdrożenie może spowodować, że część banków rozważy także sprzedaż portfeli. Na dodatek ze względu na nowe zasady banki będą oczekiwały za te portfele odpowiednio mniejszych pieniędzy niż do tej pory, co będzie pochodną gromadzenia dodatkowych rezerw.

Dlaczego mniejszych? Czy to oznacza, że rekomendacja T pogorszy jakość portfeli kredytowych banków?

W krótkim okresie nie powinna wywołać pogorszenia, ale w długim może wprowadzić pewne zawirowania. Banki będą musiały teraz przy odnowieniu/udzielaniu kredytu odbierać zaświadczenia o zarobkach, a nie tylko i wyłącznie, jak dotychczas, oświadczenia, co więcej, będą musiały je weryfikować w zakładach pracy. Coraz trudniej będzie dostać kredyt konsolidacyjny. Jeżeli część klientów nie będzie w stanie zrefinansować swoich zobowiązań w innych instytucjach, będą się zwracać do swoich banków o restrukturyzację zadłużenia. Te z kolei będą w tej konsekwencji pozbywać się części portfela kredytowego albo dotwarzać rezerwy. To daje pole do popisu dla firm windykacyjnych i zajmujących się nabywaniem należności kredytowych.

W takiej sytuacji wejście dużego zagranicznego gracza do Polski za pośrednictwem BZ WBK może zmienić układ sił.

To zależy od tego, kto kupi BZ WBK. Jeśli będzie to bank nastawiony, jak dotychczas Santander Bank, na jeden segment, np. consumer finance, to jego wejście będzie miało wpływ na tę część rynku bankowego. Chyba że zmieni swoją strategię. Inaczej ukształtuje się sytuacja, jeśli BZ WBK zostanie przejęty przez silnego gracza, który będzie chciał rozwijać bankowość uniwersalną, jak BNP Paribas albo PKO BP. Wówczas cały sektor odczuje to jeszcze silniej.

Do końca tego roku Alior Bank miał osiągnąć próg rentowności. Czy te plany nie są zagrożone?

Nasze plany w tym zakresie się nie zmieniły. Suma bilansowa Alior Banku dochodzi do 7 mld zł, kapitały własne to obecnie około miliarda złotych, a suma depozytów wynosi ponad 5,7 mld zł. Właśnie w sierpniu pozyskaliśmy 600-tysięcznego klienta indywidualnego i 50-tysięcznego klienta korporacyjnego (firmę). Pod koniec ubiegłego tygodnia zatrudniliśmy trzytysięcznego pracownika. Który bank w Europie uzyskał taki rezultat po niecałych dwóch latach działalności?

oddzial_2_37779.jpg
Alior Bank placówka przed otwarciem
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj