Nawet podczas Święta Dziękczynienia USA nie zapomina o kryzysie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
25 listopada 2010, 21:15
Amerykanie obchodzą w czwartek Święto Dziękczynienia (Thanksgiving), zbierając się rodzinami na tradycyjnym obiedzie z pieczonym indykiem. Prezydent Barack Obama zaapelował w tym dniu o pomoc biednym i bezrobotnym.

Thanksgiving nawiązuje - według przekazów historycznych i legendy - do wieczerzy pierwszych osadników na ziemi amerykańskiej w 1621 r. w Plymouth Plantation (obecnie w stanie Massachusetts), którą spożyli oni wraz z Indianami, dziękując im za pomoc w uprawach, i dziękując Bogu za zebrane plony.

Święto, określane jako kulturowo-narodowe, obchodzone jest tradycyjnie w ostatni czwartek listopada. W 1941 r. prezydent Franklin Delano Roosevelt ustanowił je świętem federalnym - dniem wolnym od pracy.

W tym dniu rynki finansowe i Wall Street są nieczynne.

>>> Czytaj też: Kwiecień: Spokojny rynek bez udziału USA

W przemówieniu radiowym z tej okazji prezydent Obama nawiązał do kryzysu ekonomicznego i stagnacji na rynku pracy, wzywając rodaków do przezwyciężenia pesymistycznych nastrojów.

"Nie jest to najcięższe Święto Dziękczynienia, jakie Ameryka przeżywała. Ponieważ jednak wielu członków naszej amerykańskiej rodziny boryka się z trudnościami, musimy sobie nawzajem pomagać" - powiedział prezydent.

Thanksgiving jest zwykle dniem masowych akcji zbierania datków dobroczynnych i bezpośredniej pomocy biednym, bezdomnym i bezrobotnym.

Zgodnie z tradycją, w środę Obama odprawił też ceremonię ułaskawienia indyka w ogrodzie Białego Domu. Dostąpiły tego tym razem dwa indyki.

Korzystając z okazji, Amerykanie wyjeżdżają do mieszkających daleko rodzin już w środę, by pozostać tam na długi weekend do niedzieli. Środa była w związku z tym dniem największego natężenia ruchu pasażerskiego - na lotniskach, na drogach i na kolei. Na szosach tworzyły się gigantyczne korki.

Z powodu wezwania do bojkotu nowych urządzeń do kontroli pasażerów obawiano się gigantycznych kolejek na lotniskach. Przeważająca większość podróżnych zignorowała jednak ten apel i odloty odbywały się bez zakłóceń.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj