Rząd może nie zdążyć zmienić OFE na czas

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 lutego 2011, 05:50
Biznesmeni
Rząd nie zdąży zmienić OFE. Fot. Shutterstock/ShutterStock
Sypie się plan zmian w systemie emerytalnym od 1 kwietnia. Politycy PO przyznają, że realniejsza data to 1 maja, a nawet 1 czerwca. Każdy miesiąc opóźnienia zwiększa groźbę przekroczenia progu 55 proc. długu publicznego do PKB na koniec roku.

Choć tempo prac jest szybkie, a terminy są bardzo napięte, wprowadzenie zmian w OFE 1 kwietnia jest mało realne. Ustawa powstała 20 dni temu, a teraz znajduje się w konsultacjach, które zakończą się 24 lutego. Jeśli nie będzie opóźnień, rząd przyjmie projekt 1 marca i wtedy trafi on do Sejmu. Aby ustawa weszła w życie 1 kwietnia, w ciągu miesiąca muszą ją przyjąć Sejm, Senat i podpisać prezydent.

Takie ekspresowe tempo, nie dość że spowoduje błędy w ustawie, to jeszcze da przeciwnikom zmian argumenty, by zaskarżyć ją do Trybunału Konstytucyjnego. A ten w swoich orzeczeniach wielokrotnie zwracał uwagę, że poważne zmiany legislacyjne muszą być poprzedzone odpowiednim vacatio legis. Zdaniem konstytucjonalisty dr. Ryszarda Piotrowskiego wymagane vacatio w przypadku tej ustawy może być dłuższe. Jak wynika z orzecznictwa TK w sprawach podatkowych, vacatio powinno wynieść co najmniej miesiąc.

>>> Czytaj też: Godna emerytura z ZUS i OFE? Finansiści mają własne sposoby oszczędzania

– Ile w przypadku tej ustawy uznałby trybunał, nie wiadomo. Więcej można będzie powiedzieć, gdy poznamy ostateczną wersję projektu – dodaje dr Piotrowski.

Dłuższego vacatio legis domagają się także OFE. – Musimy się przygotować do mniejszej składki. To kwestia zmiany planów finansowych – mówi prof. Artur Nowak-Far z SGH.

Posłowie nad ustawą pracować będą od 2 marca. Nawet jeśli obie izby parlamentu przegłosują ustawę bez większych zmian i dokument trafi do prezydenta w ciągu kilku tygodni, głowa państwa ma trzy tygodnie na podjęcie decyzji. – Dlatego realny termin wejścia ustawy w życie to 1 maja albo nawet 1 czerwca – mówi Sławomir Neumann z komisji finansów publicznych.

>>> Sprawdź ile wyniesie Twoja emerytura po zmianach

Rządowi się śpieszy, bo dzięki ustawie emisja długu zmniejszy się o 11,3 mld zł w tym roku, to około 0,8 proc. PKB. Każdy miesiąc zwłoki we wprowadzaniu zmian w życie będzie kosztował budżet 1,25 mld zł. Według ocen resortu finansów dług publiczny w 2010 roku wyniósł 53,5 proc. PKB. Opóźnienie ustawy może grozić przekroczeniem ostrożnościowego progu 55 proc. zadłużenia. To oznaczałoby przeprowadzenie drastycznych cięć wydatków budżetowych. Tak zapisano w ustawie o finansach publicznych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj