Trzęsienie ziemi w Japonii: niewiele ofiar dzięki systemowi ostrzegania i zabezpieczeń

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
11 marca 2011, 12:07
To, że trzęsienie ziemi, które wystąpiło w Japonii - według wstępnych danych - pochłonęło niewiele ofiar, kraj ten zawdzięcza systemowi ostrzegania i zabezpieczeń - wyjaśnia prof. Jerzy Żaba z Uniwersytetu Śląskiego. Piątkowe trzęsienie było jednym z najsilniejszych w historii

Jak powiedział PAP prof. Żaba, kraje położone wokół Pacyfiku, a szczególnie właśnie Japonia, mają cały system ostrzegania i zabezpieczeń. Japonia ma do dyspozycji m.in. odpowiednią sieć specjalnych odbiorników sejsmicznych, które znajdują się w różnych miejscach w obrębie oceanu.

"Tamtejsze budownictwo niemal bez problemu wytrzymuje wstrząsy o sile 7 w skali Richtera. Dopiero silniejsze wstrząsy powodują zniszczenia, ale są one i tak nieporównywalnie mniejsze niż te, które mogłyby wystąpić w Polsce - podkreśla sejsmolog z UŚ. - Gdyby takie trzęsienie ziemi nawiedziło nas, to byłaby totalna katastrofa. Właściwie wszystkie domy leżałyby w gruzach".

>>> Polecamy: Fala tsunami zalewa Japonię - zobacz wideo

Zdaniem prof. Żaby, dobrze przeszkolona jest również ludność Japonii. "Przy wstrząsach poprzedzających ludzie wiedzą, co robić i precyzyjnie to wykonują. Jeśli mogą, uciekają z pomieszczeń na otwartą przestrzeń. Oddalają się od domów, bo mogą poranić ich rozbite szyby. Jeśli nie są w stanie wyjść z pomieszczenia, wiedzą, że muszą chować się w najsilniejszych miejscach np. w łazience, czy pod framugami drzwi" - opisuje ekspert.

Według niego, trzęsienie ziemi o sile 8,9 st. w skali Richtera, to jedno z najsilniejszych trzęsień, z jakim naukowcy mieli do czynienia. "Nie zdarzyło się jeszcze silniejsze trzęsienie ziemi niż powyżej 9-9,1 w skali Richtera" - przypomina.

Skala Richtera, którą posługujemy się przy opisywaniu trzęsień ziemi jest to skalą logarytmiczną. "Oznacza to, że trzęsienie ziemi, które ma siłę 8, jest 10 razy silniejsze niż trzęsienie ziemi, które ma siłę (magnitudę) 7" - tłumaczy naukowiec.

Dodaje, że można przewidzieć czas wystąpienia trzęsienia ziemi, ale niedokładnie. "Monitoruje się drobne wstrząsy, których występują tysiące w ciągu każdego dnia. Gdy nagle zaczynają się one koncentrować, to jest to objaw zbliżającego się znacznie silniejszego trzęsienia" - wyjaśnia.

Prof. Żaba zwraca przy tym uwagę, że Japonia leży na granicy dwóch potężnych płyt litosfery: pacyficznej i euroazjatyckiej.

"Wzdłuż tej granicy zachodzą różne ruchy. W tym miejscu dno Pacyfiku podsuwa się, wciska pod kontynent euroazjatycki, a konkretnie pod Japonię, która jest na skraju tego kontynentu - zaznacza. - Tam generowane są największe wstrząsy, płyty ocierają się o siebie. Zjawisko to można to porównać do dwóch samochodów, które zderzą się na autostradzie czołowo i jeden wsuwa się pod drugi".

Na północy Japonii doszło w piątek, przed godz. 15 lokalnego czasu, do silnego trzęsienia ziemi ocenianego na 8,8 w skali Richtera. Towarzyszyła mu seria wstrząsów wtórnych. Epicentrum znajdowało się około 130 km od wschodniego wybrzeża wyspy Honsiu, a hipocentrum było na głębokości około 10 km. Wstrząsy spowodowały falę tsunami, która może sięgnąć nawet 10 metrów.

Policja podała, że zginęły 93 osoby, a 349 jest zaginionych. Z kolei według japońskiej agencji Jiji Press, na plaży w mieście Sendai znaleziono od 200 do 300 ciał. Sendai znajduje się w prefekturze Miyagi, w regionie najbardziej dotkniętym piątkowymi wstrząsami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj