Przyszły premier Portugalii obiecuje niezależny nadzór nad budżetem

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 czerwca 2011, 12:18
Przyszły centroprawicowy premier Portugalii Pedro Passos Coelho zapowiedział we wtorek, że po dojściu do władzy powoła nową niezależną od rządu instytucję nadzorującą budżet państwa, co - w jego przekonaniu - ma uspokoić rynki finansowe.

W wywiadzie dla francuskiego dziennika ekonomicznego "Les Echos", Coelho podkreślił, że jego przyszły gabinet wdroży program reform wymagany przez partnerów w strefie euro i Międzynarodowy Fundusz Walutowy w zamian za plan ratunkowy.

>>> Czytaj więcej na ten temat: Pomoc dla Portugalii: rząd musi zaoszczędzić 2,3 mld euro w 2011 r.

Coelho zaznaczył, że powoła do życia nowy organ ds. budżetu, niezależny od rządu i wyposażony w "szerokie kompetencje". "Stworzeniem nowego organu zajmą się dwie niezależne instytucje w Portugalii, czyli Narodowy Bank Portugalii i Izba Obrachunkowa" - poinformował przyszły premier, dodając że w skład nowej instytucji będą wchodzić niezależne osobistości, w tym cudzoziemcy.

Coelho podkreślił, że jego kraj "będzie respektował nie tylko wszystkie cele, ale także kalendarz" porozumienia zawartego z UE i MFW w sprawie pomocy.

"Mam nadzieję, że nasze czyny, a nie słowa, pokażą różnice między Portugalią a Grecją" - powiedział portugalski polityk, nawiązując do problemów z realizacją programu drastycznych reform przez władze w Atenach.

"Musimy być bardziej ambitni w dziedzinie prywatyzacji, np. w mediach publicznych" - zaznaczył. W jego opinii Portugalia "potrzebuje też nowych zasad dotyczących ubezpieczeń społecznych, edukacji i wymiaru sprawiedliwości". "Mamy wielkie ambicje w sprawie tych reform strukturalnych, idące o wiele dalej niż to przewidywała umowa (o międzynarodowym pakiecie ratunkowym dla Lizbony)" - przekonywał w wywiadzie dla "Les Echos" Coelho.

>>> Czytaj też: Niepewna sytuacja w Grecji i Portugalii wpływa na wahania kursów walut

W wyniku niedzielnych wyborów w Portugalii socjaliści oddadzą władzę nowej, centroprawicowej koalicji. Na nią spadnie ciężar wdrażania drastycznego programu reform, cięć i oszczędności, dzięki któremu Portugalia dostała 78 mld euro pożyczki na trzy lata. Dwie trzecie tej pomocy będzie pochodzić od krajów eurolandu, a pozostała jedna trzecia od MFW.

W zamian za tę pomoc Lizbona zobowiązała się do radykalnego ograniczenia w tym roku wydatków budżetowych. Inne warunki to zmniejszenie w ciągu roku o 1 proc. liczby funkcjonariuszy państwowych, a także o 10 proc. personelu sił zbrojnych. Wprowadzone też zostaną przepisy ułatwiające zwolnienia pracowników. Znaczne ograniczenia przewidziano także w służbie zdrowia; zaplanowana została również szeroko zakrojona prywatyzacja spółek państwowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj