BNP Paribas podnosi prognozy PKB na lata 2012-13 dla Polski

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20 lutego 2012, 09:44
Warszawa, stacja metra Plac Wilsona. Fot. Shutterstock
Warszawa, stacja metra Plac Wilsona. Fot. Shutterstock /ShutterStock
Bank BNP Paribas podwyższył średnioroczne prognozy PKB dla Polski na lata 2012-13 odpowiednio do 2,4 i 2,7 proc. z 1,6 oraz 2,4 proc. Powodem jest odgórna korekta PKB dla gospodarki Niemiec z 0,4 proc. do 1,1 proc.

Bank skorygował też prognozy dla czterech innych państw regionu Europy Centralnej (Bułgarii, Czech, Węgier i Rumunii). Z tabeli dołączonej do komentarza wynika, że BNP Paribas przewiduje wyraźne odbicie na Węgrzech i Czechach w najbliższym roku odpowiednio do 2,2 proc. z 0,1 proc. oraz do 3,1 proc. z 0,8 proc.

Średnia wzrostu PKB dla regionu w 2012 r. wyniesie 1,4 proc., zaś w 2013 r. 2,6 proc. (uprzednio 0,6 proc. i 2,2 proc.).

>>> Czytaj też: Powstał fundusz nastawiony na rozpad strefy euro

Komentarz zaznacza, że Niemcy są głównym partnerem handlowym dla Europy Centralnej i że prężna kondycja ich gospodarki równoważy słabość gospodarek państw śródziemnomorskich strefy euro, odgrywających znacznie mniejszą rolę w eksporcie Europy Centralnej.

"Ogólnie przewidujemy, że przyrost zarówno eksportu, jak i popytu wewnętrznego okaże się silniejszy od naszych prognoz sprzed trzech miesięcy. Jesteśmy wprawdzie mniej pesymistyczni, ale nadal sądzimy, że 2012 r. będzie dla Centralnej Europy trudny" - dodali.

Wśród powodów ostrożności analitycy wskazują na perspektywę niskiej dynamiki narastania kredytu w najbliższych miesiącach oraz na zacieśnienie polityki fiskalnej. Skutkiem będzie pewne pogorszenie na rynku pracy i mniejsza presja popytowa na ceny niż w ostatnich kilku miesiącach.

Dwa główne źródła ryzyka dla regionu - w ocenie BNP Paribas - to dalsze pogorszenie kryzysu fiskalnego w strefie euro oraz wyższe ceny ropy naftowej w reakcji na wzrost napięcia wokół Iranu.

Skutkiem pierwszego z nich byłby wzrost premii za ryzyko na finansowych rynkach, co podniosłoby koszty finansowania dla kredytobiorców z Europy Centralnej, zaś drugiego spadek siły nabywczej ludności, a zatem i konsumpcji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj