Koło Jarosławia otwarto największy w Polsce zakład recyklingu szkła

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 listopada 2012, 16:40
Charakterystyczna, przypominająca kobiecą figurę, butelka Coca-Coli powstała w 1914 roku.  Zaprojektował ją Earl Dean. Jego inspiracją była znana aktorka Mea Westi. Zdjęcie: Pierwsze konturowe butelki Coca-Coli z 1914 i 1916 roku
Charakterystyczna, przypominająca kobiecą figurę, butelka Coca-Coli powstała w 1914 roku. Zaprojektował ją Earl Dean. Jego inspiracją była znana aktorka Mea Westi. Zdjęcie: Pierwsze konturowe butelki Coca-Coli z 1914 i 1916 roku/Media
W Pełkiniach k.Jarosławia (Podkarpackie) otwarto we wtorek zakład sortowania i uzdatniania stłuczki szklanej. Inwestycja firmy Krynicki Recykling kosztowała prawie 50 mln zł. Jest to jeden z najnowocześniejszych tego typu zakładów w Europie i największy w kraju.

Jak powiedział podczas uroczystości prezes firmy Adam Krynicki, zakład w Pełkiniach to największa inwestycja w historii spółki. "To również największa sortowania szkła w Polsce oraz najnowocześniejszy zakład tego typu w Europie" - dodał.

Potencjalna moc przerobowa zakładu to 150 tys. ton szkła rocznie. Jak zaznaczył Krynicki, jest to połowa całego polskiego rynku odzysku szkła. "W województwie podkarpackim zbiera się rocznie od 18 do 20 tys. ton szkła. To wystarczy nam na dwa miesiące, dlatego musimy zwozić szkło z połowy Polski. To jest nasz największy problem - pozyskiwanie surowca, a nie jego sprzedaż" - podkreślił.

Krynicki dodał, że w pierwszym roku działalności zakład powinien przerobić niemal 100 tys. ton szkła. Obecnie zatrudnionych jest w Pełkiniach prawie 40 osób. Zakład pracuje 24 godz. na dobę od poniedziałku do soboty.

Odbiorcą zakładu jest pobliska huta szkła w Jarosławiu, która rocznie potrzebuje 350 tys. ton szkła. Pod tym względem jarosławska huta to największa huta szkła w Polsce i trzecia w Europie.

W zakładzie w Pełkiniach oprócz części produkcyjnej znajduje się również centrum badawczo-laboratoryjne. Zajmuje się ono opracowaniem technologii, która pozwoli na to, aby procesowi recyklingu poddane zostało szkło o granulacji poniżej 10 mm (tzw. miał szklany). Do tej pory takie szkło, które stanowiło 30 proc. całego odzyskanego szkła, było wyrzucane.

"Na te badania dostaliśmy dotację z budżetu UE. Mogę powiedzieć, że już właściwie opracowaliśmy tę technologię, a przez najbliższe dwa lata będziemy ją testować. Czekamy również na otrzymanie patentu. Do tej pory nikt na świecie nie opracował takiej technologii" - powiedział Krynicki.

Wybudowanie zakładu w Pełkiniach kosztowało blisko 50 mln zł; z tej kwoty prawie 20 mln zł pochodzi z funduszy unijnych, m.in. z Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.

Firma Krynicki Recykling działa od 1998 r. Jest największą firmą w kraju zajmującą się recyklingiem stłuczki szklanej. Posiada zakład w Wyszkowie i Pełkiniach. Zatrudnia ok. 90 osób. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj