Złoża na Grenlandii: Chińczycy są zainteresowani inwestycjami

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
12 marca 2013, 19:18
Na Grenlandii, największej wyspie świata, trwają wybory do autonomicznego parlamentu. Obserwatorzy określają je jako decydujące o przyszłości kraju.

Grenlandię, liczącą 2,2 miliona kilometrów kwadratowych, zamieszkuje niecałe 60 tysięcy osób, a wyspa kryje ogromne bogactwa naturalne: złoża ropy, gazu, złota, uran i tzw. metali ziem rzadkich.

>>> Czytaj również: Metale ziem rzadkich: Europa jest w stanie wojny z Chinami o Grenlandię

Jednak na Grenlandii nie ma pieniędzy, wiedzy, infrastruktury, ani siły roboczej, by sięgnąć po te skarby. Konieczny jest więc napływ zagranicznych inwestycji i obcej siły roboczej. Rozumieją to dwie najważniejsze partie polityczne w kraju (obie lewicowe). Spór pomiędzy nimi dotyczy wyboru dróg do celu i sposobów zabezpieczenia grenlandzkich interesów.

Głównym zainteresowanym Grenlandią są Chiny, gotowe na duże inwestycje m.in. w wydobycie uranu przy wykorzystaniu własnych robotników.

>>> Czytaj także: Dania ma kłopot: bogate złoża uranu na Grenlandii

Pierwsze wyników wyborów są oczekiwane około grenlandzkiej północy, czyli czwartej nad ranem naszego czasu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj