W czołówce uplasowały się też fundusze operujące na rynkach surowcowych oraz inwestujące w akcje spółek amerykańskich.

Dwucyfrowy zysk w mniej niż siedem miesięcy to niewątpliwie marzenie każdego inwestora. Sztuka ta udała się w tym roku 58 spośród 456 otwartych funduszy inwestycyjnych zarządzanych przez krajowe instytucje. Oznacza to, że więcej niż co dziesiąty fundusz (dokładnie 12,7 proc.) uzyskał od początku bieżącego roku stopę zwrotu wynoszącą co najmniej 10 proc. (wg stanu na 19 lipca).

>>> Czytaj też: Fundusze dłużne: coraz mniejsze zainteresowanie inwestorów

Najlepszą dziesiątkę otwiera subfundusz ING (L) Japonia, który może się pochwalić najwyższym, wynoszącym 37,7 proc., przyrostem wartości jednostki uczestnictwa. Posiadacze jego jednostek skorzystali na trwającej od listopada ubiegłego roku rewelacyjnej wręcz koniunkturze na japońskiej giełdzie. W ciągu ośmiu miesięcy główny indeks tokijskiej giełdy, NIKKEI 225, zyskał ok. 68 proc. Po drodze zdarzyła się co prawda jedna większa korekta, trwająca mniej więcej od końca maja do końca czerwca, jednak ostatnie tygodnie przyniosły poprawę sytuacji i prawie cały wcześniejszy spadek został odrobiony.

Reklama

Kolejne dwa miejsca na podium zajęły fundusze związane z rynkiem surowcowym, obydwa zarządzane przez Quercus TFI. Subfundusz Quercus Oil lev zarobił 29,7 proc., zaś Quercus Gold short 26,3 proc. Co ciekawe, pierwszy z nich zyskał na wzroście cen ropy, a drugi na spadku cen złota.

Celem Quercus Oil lev jest bowiem odwzorowanie dwukrotności dziennej zmiany ceny ropy, co stara się osiągnąć inwestując w kontrakty terminowe na New York Mercantile Exchange, przy czym zajmuje przede wszystkim długą pozycję, czyli jest nastawiony na wzrost cen ropy. Za dobrym wynikiem funduszu stoi głównie ostatnia fala wzrostowa, która od 24 czerwca wywindowała ceny ropy o ok. 8 proc.

Z kolei celem Quercus Gold short jest odwzorowanie odwrotności dziennej zmiany ceny złota. Fundusz inwestuje zatem również w kontrakty notowane na NYME, z tym że zajmuje przede wszystkim pozycje krótkie, zyskowne w momencie spadku wartości aktywa bazowego. Po latach hossy, rok 2013 przyniósł jak na razie ponad 20-proc. spadek ceny złota, co – jak widać – bardzo pozytywnie odbiło się na dotychczasowych wynikach funduszu.

>>> Czytaj też: Wzrost aktywów TFI to zasługa jednego gracza

Pod względem liczebności, w najlepszej dziesiątce dominują jednak fundusze akcji amerykańskich (lub z ich znacznym udziałem w portfelu). Kolejno są to: Pioneer Akcji Amerykańskich (wzrost o 23,7 proc.), Amplico Akcji Amerykańskich (20,9 proc.), ING (L) Spółek Dywidendowych USA (20,4 proc.), PKO Biotechnologii i Innowacji Globalny (18,6 proc.) oraz Millennium Akcji Amerykańskich (18,5 proc.). Podobnie jak w przypadku lidera tego zestawienia, czyli ING (L) Japonia, wysokie zyski funduszy akcji amerykańskich są pokłosiem dobrej, trwającej również od listopada fali wzrostowej, która wywindowała główne amerykańskie indeksy giełdowe na rekordowe poziomy. S&P500, Dow Jones Industrial i Nasdaq Composite od początku roku idą łeb w łeb, zyskując jak dotąd po blisko 19 proc.

W czołowej dziesiątce uplasowały się ponadto dwa fundusze absolutnej stopy zwrotu: na pozycji 7. Skarbiec Market Neutral (wzrost o 20 proc.) oraz na 10. pozycji Superfund C (18,2 proc.).

>>> Czytaj też: Zmiany w OFE: Podaż akcji z OFE odbije się także na kondycji TFI