Chociaż rekrutacje jeszcze trwają, to szkoły wyższe, zarówno te państwowe, jak i prywatne, mówią o dużym wzroście zainteresowania studiami w Polsce wśród młodzieży z Ukrainy i Białorusi. Jak podkreśla Marcin Poznań ze Szkoły Głównej Handlowej, na uczelni pod względem liczby studentów zza wschodniej granicy ten rok zapowiada się lepiej w porównaniu z ubiegłym. Już obecnie spośród 600 cudzoziemców studiujących na SGH 1/3 to Białorusini. Marcin Poznań dodaje, że z roku na rok ta liczba rośnie. Jak szacuje, tendencja wzrostowa w tym roku na pewno się się utrzyma.

Podobnie jest w prywatnej Uczelni Łazarskiego. Tutaj z kolei największą grupą są studenci z Ukrainy. Marta Chmielewska z biura rekrutacji podkreśla, że z roku na rok zainteresowanie studiami w Polsce wyraźnie wzrasta. Jak mówi, obecnie 70 procent zagranicznych żaków pochodzi zza wschodniej granicy. Marta Chmielewska zaznacza, że podczas tegorocznej rekrutacji uczelnia otrzymała więcej zgłoszeń, niż w roku ubiegłym. 

A że zainteresowanie rośnie, przekonana jest również Anna Krynicka - tłumacz przysięgły z języka ukraińskiego. Jak podkreśla, w tym roku ma nawał pracy w związku z tłumaczeniem dokumentów dla przyszłych studentów. Jak szacuje, w ostatnich miesiącach miała o połowę więcej tłumaczeń niż w roku ubiegłym. Są to między innymi ukraińskie świadectwa ukończenia szkół średnich, studiów I stopnia i zaświadczenia lekarskie, pozwalające na studia w Polsce. 

Usiewaład Szłykau pochodzi z Grodna na Białorusi. W Polsce studiuje odpłatnie politologię. Jak podkreśla, studiowanie w Polsce bardziej mu się opłaca, bo ceny za studia są porównywalne, ale poziom nauczania w Polsce jest dużo wyższy. W roku akademickim 2011/2012 w polskich szkołach wyższych uczyło się 24 253 obcokrajowców. Najwięcej z Ukrainy i Białorusi. 

>>> Polecamy: Uczelnie świecą pustkami. Niż demograficzny robi swoje