statystyki

Polska gospodarka urosła w kryzysie o prawie 20 proc. Jesteśmy liderem UE

4 listopada 2013, 06:45 | Aktualizacja: 23.12.2013, 18:33
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Spośród 28 państw UE w aż 15 wartość tegorocznego PKB jest niższa niż przed kryzysem. Polska, ze wzrostem przekraczającym 19 proc., jest unijnym liderem.

reklama

reklama

Kto odrobił kryzysowe straty

Kto odrobił kryzysowe straty

źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Unia Europejska

Unia Europejska

źródło: ShutterStock

Samo wyjście z recesji to nie wszystko – do tego wystarczy, aby po kilku kwartałach spadku PKB gospodarka zanotowała najmniejszy z możliwych wzrost. Tak jak ma to miejsce w przypadku Hiszpanii. W zeszłym tygodniu urząd statystyczny tego kraju potwierdził wcześniejsze informacje banku centralnego, że po dwóch latach kurczenia się w III kw. jej PKB zwiększył się o 0,1 proc. Ale do powrotu gospodarki do poziomu sprzed kryzysu jeszcze daleko.

Postanowiliśmy sprawdzić, ile spośród unijnych gospodarek już odrobiło straty spowodowane kryzysem, a ile jeszcze jest na minusie. Za punkt wyjścia przyjęliśmy PKB z roku 2007, czyli ostatniego przedkryzysowego (w 2008 r. 11 unijnych państw było już w recesji) i porównaliśmy je z prognozowaną przez MFW wartością PKB za bieżący rok, uwzględniając przy tym poziom inflacji.

>>> Czytaj też: FT: Polska znów uciekła kryzysowi. Przedsiębiorcy już czują ożywienie

Liderem pod tym względem jest Polska, co biorąc pod uwagę, że jesteśmy jedynym krajem UE, który przez cały okres kryzysu nie wpadł w recesję, nie dziwi. W stosunku do 2007 r. nasz PKB zwiększył się realnie o 19,7 proc. Znaczący wzrost zanotowały też Słowacja i Malta. Na plusie jest łącznie 13 państw, ale przeważnie są to wzrosty nieznaczne.

Złych informacji jest niestety więcej. Nie dość, że państwa, które nie odrobiły kryzysowych strat, są w przewadze, to jeszcze w większości przypadków te straty są znaczące, rzędu 6–9 proc. Ponieważ prognozy na najbliższe lata mówią o wzroście gospodarczym 1–2 proc., oznacza to, że takie kraje, jak Włochy, Irlandia czy Hiszpania, do poziomu z 2007 r. wrócą najwcześniej za 3–4 lata. Nie mówiąc już o Grecji, której tegoroczny PKB będzie aż o prawie jedną czwartą mniejszy od przedkryzysowego. A zatem Grecy będą potrzebowali na to co najmniej dekady. 

Zaskakujący może być też fakt, że w grupie państw wciąż znajdujących się pod kreską są Dania, Finlandia i Holandia, z którymi kryzys obszedł się stosunkowo łagodnie i które są postrzegane przez rynki finansowe jako wiarygodne.

>>> Czytaj też: Eurostat: Bezrobocie w UE wyniosło 11 proc. we wrześniu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama

reklama

  • e_djur(2013-12-24 08:07) Odpowiedz 00

    Może i komuś urosło lecz nie wiadomo co. Jak się sięgnie do kieszenie to szok bo ubyło. Zatem w co jest grane. Kto tu kogo dyma?

  • Arkadiusz(2013-11-04 09:00) Odpowiedz 00

    Nie stać cię na posiłek a stać cię na opłacenie internetu?
    HAHA a zamiast pracy szukać to na internecie siedzi jełop .

  • I CO Z TEGO?(2013-12-24 06:25) Odpowiedz 00

    NAWET GDYBY UROSLA 100% TO KOWALSKI NIC Z TEGO NIE MA MINIMALNA 1160ZL ALBO UMOWY ZLECENIA ZA 4 ZL BO POLSKA TO KRAJ BIZNESMENOW I BOGATYCH ONI ROBIA KASE A RESZTA LEDWO ZYJE !!!!!! TAKI WYZYSK!!!

  • Andrej(2013-11-06 17:21) Odpowiedz 00

    Гэта трохі ўдалося дзякуючы прыезду нашых грамадзян на закупы, але таракан лукашэнка хутка вам гэта прыпыніць, і нам будзе дрэнна...

  • Sulfur(2013-11-10 11:11) Odpowiedz 00

    Lubię tą mapkę. Lubię na nią patrzeć i przez chwilę żyć w iluzji, zapominając o wszysktkich innych analizach, raportach, wskaźnikach i prognozach. Lubię ponieść się wyobraźni, że może w przyszłości będzie lepiej. A potem wyłączam mapę i robię się przygnębiony.

  • szarak(2013-11-04 19:32) Odpowiedz 00

    Nie porównuj nominalnego wzrostu Chin z realnym w Polsce. U nas gospodarka w złotówkach też pewnie wzrosła w tym czasie o 40-45% co już inaczej wygląda niż zestawienie 19 vs 95. Co do pasożytów pełna zgoda, tylko nie jestem przekonany czy ucieczka za granicę jest rozwiązaniem.

  • suu(2013-11-04 15:32) Odpowiedz 00

    troche perspektywy. Chiny 2007-2012 wzrost PKB +135% wyrazone w US Dolarach i +95% wyrazone w Juanach Polska 2007-1013 +19% (""bedzie""" na marginesie co to za raport ekonomiczny ktory odnosi sie do przypuszczen w momencie gdy mamy dane za 2012 rok ale jeszcze nie za 2013) Jestesmy liderem??? Wszystko sprowadza sie do tego ze 1Funt to malo dla Brytyjczyka ale zainwestowany w maszyny w Chinach powoduje duzy wzrost procentowy produktywnosci. Tak samo Polska ma jeszcze dluga droge oszczedzania i inwestowania kapitalu - w sumie nie wazne skad by ten kapital sie bral. Kraje zachodu zapomnialy ze kapital musi ciagle pracowac aby zastepowac stare nowymi i aby dokladac o zagregowanej liczby mechanizacji gospodarki. W momencie gdy waluty sa niszczone poprzez drukowanie kolorowych banknotow, oszczedzanie jest niemodne - modne jesst pozyczanie na poczet PRZYSZLYCH zarobkow ktore to moga nigdy nie przyjsc w wysokosci takiej jaka zakladamy. Milo ze gospodarka urosla o 19 % w ciagu 5 lat. Tym bardziej ze 2mln ludzi wyjechalo wiec ten wzrost rozklada sie na mniej osob. Problem w tym kto zjada owoce tej pracy?? przede wszystkim budzetowka ze swoja waloryzacja ( wliczajac emerytow , rencistow i zasilkowcow) najbardziej cierpia najbiedniejsi pracujacy. Ogromne pieniadze ktore moglyby trafic do ich kieszeni ida zamiast tego do Zusu i budzetu centralnego a nastepnie karmia miliony pasozytow ktorym ten uklad opowiada. ( rolnikow z ich sunsydiami, dotowanymi ubezpieczeniami, 15letnich emerytow policjantow, 1mln urzednikow ktorzy nie wiadomo tak naprawde co potrzebnego niby robia etc.) te pieniadze ktore trafiaja do budzetu centralnego to te pieniadze ktore NIE ida na inwestycje, i NIE podnosza standardu zycia w Polsce. a przez standard zycia rozumiem coraz wiecej dostepnych dobro i uslug w coraz nizszej realnej cenie - osiagnietych dzieki wzrostowi produktywnosci a nie marzeniami. Mi ten bajzel zarzadzania, zlodziejstwa, pasozytnictwa i kumoterstwa nie odpowiadal . Podjelem decyzje najbardziej logiczna z logicznych dla mnie - Wyjechalem . Ci sami ludzi ktorzy teraz popieraja ten system beda plakac za 15 -20 lat. Ci sami policjanci po 15 latach sluzby na emeryturze beda krzyczec i palic opony przed sejmem za 10-20 lat - gdy panstwo nie bedzie mialo na ich emerytury a nikto juz nie zechce pozyczyc. Niestabilne rzeczy po prostu sie sypia - i nie wazne ile zaczarujesz i jak ladnie wygladasz w tv. Nieodpowiedzialnosc i glupota powinny zostac ukarane - tak jak sa karane w Grecji w tej chwili - choc niestety dalej nie naucza sie oni rozsadku bo dobry wujek UE wciaz przysyla im paczki ze slodyczami. Polacy w Polsce sa grabieni przez samych sobie. Oszczedni i rozsadni sa wykorzystywani przez glupich pasozytow ( ze nie wspomne o zwiazkach zawodowych typu Solidarnosc czy OPZZ) . Pracowitosc jest podatkowana a owoce pracy przekazywane dalej dla wspomnianych pasozytow jak rowniez typowych nierobow. w takich warunkach malo zalezy od pojedynczych ludz a wiecej od tego ktora grupa ukradnie innej grupie wiecej.

  • koles(2013-11-04 12:21) Odpowiedz 00

        choć jeden ma pojęcie o ekonomii. :/ a z tymi rekomendacjami. ja się dostałem bez nich wielokrotnie. nabijałem doświadczenie w różnych branżac od sprzedaży po zarzadzanie biurem . i g. mi to daje bo nadal nie ma jak pracy jakiejkolwiek dostać. w budowlance to ci powiedzą. a doświadczenie pan ma? :D do przyuczenia na stolarza ci powiedzą. panie, toć to trzeba 3 lata garować w zawodówce inaczej nie bierę na naukę :D i nie pogadasz
    Ten wzrost zawdzięczamy w dużej mierze na szczescie POLSKIEJ WALUCIE czyli ZLOTOWCE !!!

  • fdas(2013-11-04 11:42) Odpowiedz 00

     

    Sam wzrost PKB chociaż jest istotny to jeszcze nie wszystko, ważna jest ilość wytworzonych miejsc pracy oraz ich jakość. Polska gospodarka urosła od 2007 roku o 19% a Brytyjska spadła o prawie 2% ale to ich gospodarka wytwarza miejsca pracy a nie nasza. Jeżeli z Polski wyemigrowało 2 miliony obywateli a nadal mamy wyższe bezrobocie niż w Anglicy którzy przyjęli wieli naszych emigrantów to oznacza że mamy gorsze prawo pracy oraz system podatkowy.
      choć jeden ma pojęcie o ekonomii. :/ a z tymi rekomendacjami. ja się dostałem bez nich wielokrotnie. nabijałem doświadczenie w różnych branżac od sprzedaży po zarzadzanie biurem . i g. mi to daje bo nadal nie ma jak pracy jakiejkolwiek dostać. w budowlance to ci powiedzą. a doświadczenie pan ma? :D do przyuczenia na stolarza ci powiedzą. panie, toć to trzeba 3 lata garować w zawodówce inaczej nie bierę na naukę :D i nie pogadasz

  • lulek(2013-11-04 11:35) Odpowiedz 00

    Sam wzrost PKB chociaż jest istotny to jeszcze nie wszystko, ważna jest ilość wytworzonych miejsc pracy oraz ich jakość. Polska gospodarka urosła od 2007 roku o 19% a Brytyjska spadła o prawie 2% ale to ich gospodarka wytwarza miejsca pracy a nie nasza. Jeżeli z Polski wyemigrowało 2 miliony obywateli a nadal mamy wyższe bezrobocie niż w Anglicy którzy przyjęli wieli naszych emigrantów to oznacza że mamy gorsze prawo pracy oraz system podatkowy.

  • jeremiah(2013-11-04 11:09) Odpowiedz 00

        kolejny mędrzec który wie lepiej że papiery są złe że źle szukasz że nei szukasz 24h :/ ludzie pogłupieliście? weźcie poszukajcie pracy sobie a potem się wymądrzajcie. nie macie pojęcia o bezrobociu a głupków zgrywacie i obrażacie innych . zapewne 40% społeczeństwa nie wie jak pisać cv i doradcy zawodowi na uczelniach w pupach i prywatnych firmach zajmujących się head huntingiem też nie mają pojęcia o pisaniu cv. tylko wy potraficie? moje cv czytało wielu odradców niezależnych i jest IDEALNIE NAPISANE! ale wy uważacie że problem nie tkwi w tym że nie ma pracy tylko w źle napisanym cv!
    W życiu a mam już nie 30 lat ale więcej nie byłem idiotą i nie szedłem na rozmowę bez odpowiedniej rekomendacji i poparcia. Bez tego można pójść na zmywak, przysłowiowej Biedronki albo śmierdzącej potem korporacji na stanowisko jełopa-niewolnika.

  • Kuba(2013-11-04 10:36) Odpowiedz 00

        kolejny mędrzec który wie lepiej że papiery są złe że źle szukasz że nei szukasz 24h :/ ludzie pogłupieliście? weźcie poszukajcie pracy sobie a potem się wymądrzajcie. nie macie pojęcia o bezrobociu a głupków zgrywacie i obrażacie innych . zapewne 40% społeczeństwa nie wie jak pisać cv i doradcy zawodowi na uczelniach w pupach i prywatnych firmach zajmujących się head huntingiem też nie mają pojęcia o pisaniu cv. tylko wy potraficie? moje cv czytało wielu odradców niezależnych i jest IDEALNIE NAPISANE! ale wy uważacie że problem nie tkwi w tym że nie ma pracy tylko w źle napisanym cv!
    W polskich firmach nie liczy się CV, tylko znajomości. Swoim iedalnym cv można sobie co najwyżej tyłek podetrzeć :)

  • ekspert(2013-11-04 10:12) Odpowiedz 00

    nie robcie ludziom wody z mozgu.... takie statystyki to sobie mozecie w WC powiesic.... napiszcie lepiej, jakim kosztem to zwiekszenie PKB w Polsce sie odbywa.... krotko mowiac, jak bardzo nas Tusk zadluzyl i ile zaplacil w zadluzeniu sektora publicznego za ten wzrost PKB. Podpowiem, dlug sektora publicznego pod rzadami Tuska wzrosl o 100% - co oznacza, ze przez 6 lat Tusk narobil tyle samo dlugow co wszyscy jego poprzednicy od 1989 roku razem wzieci...... Tusk powinien z Wincentym trafic przed TS

  • dsa(2013-11-04 09:57) Odpowiedz 00

     

    Nigdy, przenigdy nie pochwalę takich tekstów jak ktoś tutaj pięknie wpisał. Pracę należy szukać i zrobić co możliwe, by ją dostać. OK, można usiąść i słać setki CV, tysiące i nic to nie da. A może trzeba zrobić coś więcej, coś jeszcze by się udało.... CO?   Może trzeba przeczytać te dokumenty jakie sie wysyła,,, może trzeba poczytać co się tam wpisał.. może warto napisać czego sie dokonało a nie tylko, że przez 40 lat robiłem to czy tamto.. może warto w CV wskazać swoje plusy... coś czym mogę sie pochwalić.... Może warto na początku poświęcić godzinkę na analize swojej osoby, swoich dokonań, wypisać wszystko po kolei i zastanowić się kim byłem, co się nauczyłem co dzisiaj umiem i gdzie chcę się tym pochwalić...    może warto napisać swoje CV, które będzie punktowało nasze plusy ... może warto podejść do firmy, podpytać przez znajomych...    może warto zrobić krok do przodu z językiem, kursami itd...    Pamiętajmy o jednym - pierw my musimy dac od siebie, żeby potem nam ktoś dał.. nigdy nie ma na odwrót - chyba że nasze doświadczenie jest unikalne i wyjątkowe ....     Najgorsze co można zrobić to pisać, że państwo o mnie zapomniało i nie daje mi szans... ZAWSZE są jakieś szanse... !!! ZAWSZE!!! a jak pisze się, że ich nie ma to już przegrałeś...
      kolejny mędrzec który wie lepiej że papiery są złe że źle szukasz że nei szukasz 24h :/ ludzie pogłupieliście? weźcie poszukajcie pracy sobie a potem się wymądrzajcie. nie macie pojęcia o bezrobociu a głupków zgrywacie i obrażacie innych . zapewne 40% społeczeństwa nie wie jak pisać cv i doradcy zawodowi na uczelniach w pupach i prywatnych firmach zajmujących się head huntingiem też nie mają pojęcia o pisaniu cv. tylko wy potraficie? moje cv czytało wielu odradców niezależnych i jest IDEALNIE NAPISANE! ale wy uważacie że problem nie tkwi w tym że nie ma pracy tylko w źle napisanym cv!

  • fdsa(2013-11-04 09:54) Odpowiedz 00

     

    HAHA a zamiast pracy szukać to na internecie siedzi jełop . 
      mądry to ty nie jesteś ośle :) internet jest darmowy AERO 2 - SPRAWDŹ!!! WEJDŹ NA STRONĘ AERO2 I ZWERYFIKUJ SWOJE GŁUPIE BŁĘDNE MYŚLI ŻE INTERNET KOSZTUJE - TYLKO GŁUPCY PŁACĄ ZA COŚ CO MOŻNA MIEĆ ZA DARMO! W INTERNECIE SIEDZI? ZAMIAST PRACY SZUKAĆ TO NA DWÓR IDZIE DO SKLEPU! PRZECIEŻ BEZROBOTNY POWINIEN NIE ODRYWAĆ OCZU NAWET NA OBIAD OD GAPIENIA SIĘ NA JEDNĄ I TĘ SAMĄ OFERTĘ! TEMPAKU - WEŹ SIĘ PUKNIJ. W PUSTY ŁEB. BEZROBOTNY TO TEZ CZŁOWIEK - ZROBI SWOJE CO SIĘ DA I MA WOLNE - OBECNIE NIEWIELE JEST TO SE SIEDZI A CO NIE WOLNO? MOŻE NA DWÓR NIE WOLNO BEZROBOTNEMU WYJŚĆ?

  • Ar(2013-11-04 09:24) Odpowiedz 00

    kolejny idiota o internecie .................................BO MAJĄ CZELNOŚĆ PISAĆ PRAWDĘ!!!!
    Nigdy, przenigdy nie pochwalę takich tekstów jak ktoś tutaj pięknie wpisał. Pracę należy szukać i zrobić co możliwe, by ją dostać. OK, można usiąść i słać setki CV, tysiące i nic to nie da. A może trzeba zrobić coś więcej, coś jeszcze by się udało.... CO? Może trzeba przeczytać te dokumenty jakie sie wysyła,,, może trzeba poczytać co się tam wpisał.. może warto napisać czego sie dokonało a nie tylko, że przez 40 lat robiłem to czy tamto.. może warto w CV wskazać swoje plusy... coś czym mogę sie pochwalić.... Może warto na początku poświęcić godzinkę na analize swojej osoby, swoich dokonań, wypisać wszystko po kolei i zastanowić się kim byłem, co się nauczyłem co dzisiaj umiem i gdzie chcę się tym pochwalić... może warto napisać swoje CV, które będzie punktowało nasze plusy ... może warto podejść do firmy, podpytać przez znajomych... może warto zrobić krok do przodu z językiem, kursami itd... Pamiętajmy o jednym - pierw my musimy dac od siebie, żeby potem nam ktoś dał.. nigdy nie ma na odwrót - chyba że nasze doświadczenie jest unikalne i wyjątkowe .... Najgorsze co można zrobić to pisać, że państwo o mnie zapomniało i nie daje mi szans... ZAWSZE są jakieś szanse... !!! ZAWSZE!!! a jak pisze się, że ich nie ma to już przegrałeś...

  • bela(2013-11-04 08:49) Odpowiedz 00

    W Polsce internet to luksus za 40 zl i mieszkania klitki ,widać jesteśmy zaściankiem Europy , jakim liderem życie na kredyt ,tania sila robocza.PKB nie świadczy o zamoznościobywateli zyski trannsferowane sa zagranica , bezrobocie 13% .3 mln,wyjechalo 1 mln bezrobocie ukryte w rolnictwie. Znowu propaganda sukcesu. jak jest tak dobrze to czemu ludzie ciągle wyjezdżają .Wciskanie ludziom ciemnoty.

  • chupacabra(2013-11-05 16:24) Odpowiedz 00

    Dobrze napisane. Myślę dokładnie tak samo.

    troche perspektywy. Chiny 2007-2012 wzrost PKB +135% wyrazone w US Dolarach i +95% wyrazone w Juanach Polska 2007-1013 +19% (""bedzie""" na marginesie co to za raport ekonomiczny ktory odnosi sie do przypuszczen w momencie gdy mamy dane za 2012 rok ale jeszcze nie za 2013) Jestesmy liderem??? Wszystko sprowadza sie do tego ze 1Funt to malo dla Brytyjczyka ale zainwestowany w maszyny w Chinach powoduje duzy wzrost procentowy produktywnosci. Tak samo Polska ma jeszcze dluga droge oszczedzania i inwestowania kapitalu - w sumie nie wazne skad by ten kapital sie bral. Kraje zachodu zapomnialy ze kapital musi ciagle pracowac aby zastepowac stare nowymi i aby dokladac o zagregowanej liczby mechanizacji gospodarki. W momencie gdy waluty sa niszczone poprzez drukowanie kolorowych banknotow, oszczedzanie jest niemodne - modne jesst pozyczanie na poczet PRZYSZLYCH zarobkow ktore to moga nigdy nie przyjsc w wysokosci takiej jaka zakladamy. Milo ze gospodarka urosla o 19 % w ciagu 5 lat. Tym bardziej ze 2mln ludzi wyjechalo wiec ten wzrost rozklada sie na mniej osob. Problem w tym kto zjada owoce tej pracy?? przede wszystkim budzetowka ze swoja waloryzacja ( wliczajac emerytow , rencistow i zasilkowcow) najbardziej cierpia najbiedniejsi pracujacy. Ogromne pieniadze ktore moglyby trafic do ich kieszeni ida zamiast tego do Zusu i budzetu centralnego a nastepnie karmia miliony pasozytow ktorym ten uklad opowiada. ( rolnikow z ich sunsydiami, dotowanymi ubezpieczeniami, 15letnich emerytow policjantow, 1mln urzednikow ktorzy nie wiadomo tak naprawde co potrzebnego niby robia etc.) te pieniadze ktore trafiaja do budzetu centralnego to te pieniadze ktore NIE ida na inwestycje, i NIE podnosza standardu zycia w Polsce. a przez standard zycia rozumiem coraz wiecej dostepnych dobro i uslug w coraz nizszej realnej cenie - osiagnietych dzieki wzrostowi produktywnosci a nie marzeniami. Mi ten bajzel zarzadzania, zlodziejstwa, pasozytnictwa i kumoterstwa nie odpowiadal . Podjelem decyzje najbardziej logiczna z logicznych dla mnie - Wyjechalem . Ci sami ludzi ktorzy teraz popieraja ten system beda plakac za 15 -20 lat. Ci sami policjanci po 15 latach sluzby na emeryturze beda krzyczec i palic opony przed sejmem za 10-20 lat - gdy panstwo nie bedzie mialo na ich emerytury a nikto juz nie zechce pozyczyc. Niestabilne rzeczy po prostu sie sypia - i nie wazne ile zaczarujesz i jak ladnie wygladasz w tv. Nieodpowiedzialnosc i glupota powinny zostac ukarane - tak jak sa karane w Grecji w tej chwili - choc niestety dalej nie naucza sie oni rozsadku bo dobry wujek UE wciaz przysyla im paczki ze slodyczami. Polacy w Polsce sa grabieni przez samych sobie. Oszczedni i rozsadni sa wykorzystywani przez glupich pasozytow ( ze nie wspomne o zwiazkach zawodowych typu Solidarnosc czy OPZZ) . Pracowitosc jest podatkowana a owoce pracy przekazywane dalej dla wspomnianych pasozytow jak rowniez typowych nierobow. w takich warunkach malo zalezy od pojedynczych ludz a wiecej od tego ktora grupa ukradnie innej grupie wiecej.

  • Max Passau(2013-11-05 08:26) Odpowiedz 00

    Krótkie pytanie, które rozkłada na łopatki wszystkich magików dobrobytu. O ile wzrosły w tym czasie pensje przeciętnego Kowalskiego, ile z tego wzrostu skorzystaliśmy my? Krótko mówiąc co z tego, że zachodnia firma stawia w Polsce fabrykę, zatrudnia za głodowe pensje małe grupki ludzi do obsługi wysokowydajnych maszyn, bierze podzespoły z importu i wysyła praktycznie całą swoją sprzedaż na eksport. Jedna nieduża fabryka w tak zacofanym kraju jak Polska potrafi znacząco wpłynąć na statystyki produkcji, ale praktycznie wcale nie wpływa na zatrudnienie. Wbrew TV propagandzie nie stajemy się ani dostawcami takich fabryk, ani też nie kupujemy tego co one produkują. Co my z tego mamy - coraz bardziej butnych polityków i cwaniaczków żaglujących cyframi jak to się nam dobrze dzieje.

  • esu(2013-11-05 08:19) Odpowiedz 00

    Krótkie pytanie, które rozkłada na łopatki wszystkich magików dobrobytu. O ile wzrosły w tym czasie pensje przeciętnego Kowalskiego, ile z tego wzrostu skorzystaliśmy my? Krótko mówiąc co z tego, że zachodnia firma stawia w Polsce fabrykę, zatrudnia za głodowe pensje małe grupki ludzi do obsługi wysokowydajnych maszyn, bierze podzespoły z importu i wysyła praktycznie całą swoją sprzedaż na eksport. Jedna nieduża fabryka w tak zacofanym kraju jak Polska potrafi znacząco wpłynąć na statystyki produkcji, ale praktycznie wcale nie wpływa na zatrudnienie. Wbrew TV propagandzie nie stajemy się ani dostawcami takich fabryk, ani też nie kupujemy tego co one produkują. Co my z tego mamy - coraz bardziej butnych polityków i cwaniaczków żaglujących cyframi jak to się nam dobrze dzieje.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie »

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze