Logowanie / Rejestracja
Logowanie do e-Dziennik Gazeta Prawna

Jeżeli nie posiadasz konta w
serwisie zarejestruj się tutaj

forsal.pl - Giełda Waluty Finanse

statystyki

Wybór między ZUS i OFE: sprawdziliśmy, jaka jest naprawdę różnica

9 grudnia 2013, 13:06
  • 17
  • Drukuj

Ustawa o zmianach w OFE przyjęta, ekonomiści rozprawiają, jakie przyniesie konsekwencje dla rynków, a jakie dla budżetu. My sprawdziliśmy, co to naprawdę oznacza dla ciebie, drogi Czytelniku.



Wybór między ZUS a OFE

Wybór między ZUS a OFE

źródło: ShutterStock

Postanowiliśmy sprawdzić, jaką sumę w ciągu najbliższych dwóch lat można będzie odłożyć z tej części składki, którą możemy dysponować między OFE a ZUS i ile na tym można zarobić.  Dwa lata to termin nieprzypadkowy. W 2016 r. pojawi się kolejne okienko, w którym będziemy mogli zmienić decyzję dotyczącą wysyłania składki do OFE lub ZUS podjętą między kwietniem a lipcem 2014 r. Nasze wyliczenie pokazuje, że choć cała operacja przyniesie duże korzyści finansom publicznym, to dla ubezpieczonych wielkiej różnicy nie ma.

Jest tak po pierwsze z powodu sum, o których możemy decydować. Nasz wybór dotyczy 2,92 proc. z 19,52 proc. składki odprowadzanej na ubezpieczenie emerytalne, czyli 15 proc.

O jakiej kwocie możemy decydować?

Jak to wygląda w liczbach? Ci zarabiający minimalne wynagrodzenie (w przyszłym roku ma wynieść 1680 zł) zdecydują, gdzie trafi od nich niepełne 600 zł. W kolejnym roku byłoby to około 650 zł, czyli łącznie w ciągu dwóch lat będzie to około 1250 zł. Zarabiający najwięcej mogą odłożyć pięć razy tyle. Bowiem gdy ich pensja przekroczy próg trzydziestokrotności przeciętnego wynagrodzenia, przestają płacić składkę emerytalną. Posługując się prognozami z ustawy budżetowej, wyliczyliśmy, że w pierwszym roku będzie to 3370 zł, a w drugim 3540 zł, czyli łącznie 6900 zł. Dla porównania cała składka takiej osoby kierowana w tym czasie do I i II filaru wyniesie 46 tys. zł, a dla pensji minimalnej nieco ponad 8 tys. zł.

Po tym wyliczeniu widać, jakiej kwoty dotyczy nasza decyzja w związku z wyborem między OFE a ZUS.

Ile możemy zarobić?

Dosyć dokładnie można przewidzieć, ile zarobimy w ZUS. Subkonto, na które wędruje nasza składka, waloryzowane jest wskaźnikiem średniego wzrostu nominalnego PKB z pięciu ostatnich lat. W tym roku wskaźnik wyniósł 6,23 proc., ale w kolejnych latach będzie niższy, bo nie będzie już brany od uwagę 2008 r., w którym były zarówno wysoki wzrost, jak i wyższa niż obecnie inflacja (oba te wskaźniki składają się na nominalny PKB). Co oznacza, że waloryzacja wyniesie w okolicach 6 proc. W przypadku składki od minimalnego wynagrodzenia oznacza to, że w pierwszym roku składka w ZUS dałaby około 36 zł, w drugim nieco wyższą kwotę. Łącznie pod dwóch latach mielibyśmy zapisane na koncie około 1375 zł. Z kolei dla najwyżej zarabiających zysk w pierwszym roku wyniósłby 202 zł. Łącznie po dwóch latach ich składka urosłaby do 7322 zł.

>>> Polecamy: Czym się różni ZUS od OFE? Obalamy cztery najbardziej popularne mity

Trudniej jest przeprowadzić takie wyliczenia w stosunku do OFE z uwagi na wiele zmiennych. Nie wiadomo, jak będzie docelowo wyglądał portfel i jak zachowają się OFE po wprowadzanych zmianach. Zależy to także od sytuacji na rynkach międzynarodowych i od sposobu zakończenia przez Fed polityki luzowania ilościowego. Zdaniem Rolanda Paszkiewicza z Centralnego Domu Maklerskiego Pekao SA, te niepewności powodują, że WIG na koniec przyszłego roku może mieć nawet niższy poziom niż na początku 2014 r., ale w kolejnych latach powinien rosnąć w tempie 8–9 proc. rocznie. Przyjęliśmy, że oszczędności w OFE dadzą w ciągu dwóch lat po 8 proc. rocznie. Dodatkowo od składki kierowanej do OFE należy odliczyć 1,75 proc. opłaty. Efekt końcowy niemal jak przy składce kierowanej do ZUS. Zysk przy składce od minimalnego wynagrodzenia to 36 zł w pierwszym roku, suma po dwóch latach to 1338 zł. Z kolei przy najwyższych zarobkach w pierwszym roku z wpłaconej składki 3370 zł pomnoży nam do 3576 zł, a jeśli dodamy do tego składkę z kolejnego roku i stopa zwrotu nadal wyniesie 8 proc., to na finiszu z włożonych 6900 zł dostaniemy 7338 zł.

Różnice mogą być niewielkie. Z tego punktu widzenia większy wpływ na emeryturę może mieć los aktywów, które pozostały w OFE.

>>> Nadal nie wiesz, komu powierzyć swoje oszczędności emerytalne? Rozwiąż nasz test

O co chodzi w reformie OFE - w pigułce

3 lutego 2014 r. 51,5 proc. aktywów trafi z OFE do ZUS. W większości mają to być obligacje skarbowe. Następnie zostaną umorzone, przez co dług publiczny spadnie o 9 pkt proc. PKB. Wartość przeniesionych aktywów z konta każdego ubezpieczonego w OFE ma zostać zapisana na jego subkoncie w ZUS. Wycena ma zostać dokonana według stanu z 31 stycznia 2014 r. Od kwietnia do końca lipca każdy ubezpieczony będzie mógł wybrać, czy jego składka będzie wysłana do ZUS, czy do OFE. Ustawa wprowadza domyślność w ZUS. Oznacza to, że wszyscy, którzy nie zadeklarują, że chcą być w OFE, trafią do ZUS. Chcący trafić do OFE muszą wypełnić specjalne oświadczenie. Pozwala ono pozostać w dotychczasowym funduszu lub wybrać któryś z pozostałych. Oświadczenie będzie dostępne w oddziałach ZUS i na internetowych stronach ZUS, KNF oraz resortów pracy i finansów. Składa się je w ZUS osobiście, listem poleconym, można także wysłać drogą internetową przez zaufany profil publiczny.



Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
  • 17
  • Drukuj

Najnowsze komentarze:

  • snikersikowa2014-01-09 10:26

    jak dla mnie nie ma żadnej różnicy pomiędzy ofe a zus to i tak jedno tylko inaczej sobie nazwali

  • wsuwka2014-01-07 23:08

    ani jedno ani drugie.. niestety. dlatego się zdecydowałam na lokaty w getinie. pewna i bezpieczna kasa a mi jakoś spokojnie się śpi wiedząc że mam jakiekolwiek zabezpieczenie.

  • Artur2014-01-03 14:12

    jabol, 2013-12-10, 10:19, napisał:
    Jak na razie to głównie OFE generują dług i to olbrzymi. Pieniędzy na emerytury starczy gdy kraj będzie się rozwijał gospodarczo i nastąpi zastępowalność pokoleniowa. Tymczasem Polki nie chcą rodzić dzieci. Rządzący nie robią nic aby je do tego zachęcić. Byle do następnych wyborów.

  • Ziuta2013-12-15 20:31

    Co wy tu ględzicie o jakichś emeryturach...nie doczekacie żadnych: http://lublin.gazeta.pl/lublin/1,35640,15135634,Mala_wies_sola_w_oku_koncernu__Chevron_ustawil_kamery.html?as=3

  • PawełS2013-12-11 15:25

    No szybko się tego nie rozwiąże, bo wiadomo że Polska nie ma pieniędzy, natomiast OFE, czyli oszczędzanie na emeryturę i jednak w przyszłości finansowanie przynajmniej części emerytur z oszczędności a nie wszystkiego ze składek to krok w dobrym kierunku. I właśnie został zaprzepaszczony. Prawda jest taka że żaden ekonomista do tego nie potrzebny, jak rząd będzie wydawać mniej niż ma dochodów to będzie dobrze, jak więcej to nigdy się nie uda tego zrównoważyć. A rząd nie ma odwagi powiedzieć że nie da.

    korpo, 2013-12-11, 11:37, napisał:
    Co zatem proponujesz? Jak rozwiazac koszty zwiazane z OFE i FUS? Jak naprawic finanse publiczne? Puki co nawet od najwiekszych ekonomistow niedostalismy zadnej ciekawej propozycji. Wiec na co nam tacy ekonomisci?

  • korpo2013-12-11 10:37

    PawełS, 2013-12-10, 21:23, napisał:
    Tylko jak przeniesiesz obligacje z ZUS do OFE to zwiększysz ten dług dwukrotnie (bo raz będzie w ZUS, a dwa zaraz się państwo ponownie zadłuży). I nasze dzieci będą miały dwa razy większe długi.
    Co zatem proponujesz? Jak rozwiazac koszty zwiazane z OFE i FUS? Jak naprawic finanse publiczne? Puki co nawet od najwiekszych ekonomistow niedostalismy zadnej ciekawej propozycji. Wiec na co nam tacy ekonomisci?

  • PawełS2013-12-10 20:23

    Tylko jak przeniesiesz obligacje z ZUS do OFE to zwiększysz ten dług dwukrotnie (bo raz będzie w ZUS, a dwa zaraz się państwo ponownie zadłuży). I nasze dzieci będą miały dwa razy większe długi.

    jabol, 2013-12-10, 10:19, napisał:
    Jak na razie to głównie OFE generują dług i to olbrzymi. Pieniędzy na emerytury starczy gdy kraj będzie się rozwijał gospodarczo i nastąpi zastępowalność pokoleniowa. Tymczasem Polki nie chcą rodzić dzieci. Rządzący nie robią nic aby je do tego zachęcić. Byle do następnych wyborów.

  • jabol2013-12-10 09:19

    PawełS, 2013-12-09, 16:55, napisał:
    Różnica jest taka że zostawimy dwa razy większy dług naszym dzieciom poprzez to przeniesienie (bo w ZUS będzie zadłużenie i zaraz państwo ponownie się zadłuży do progu ostrożnościowego). I to robią politycy którzy zrobią każdą krzywdę obywatelom tego kraju żeby utrzymać się u żłoba.
    Jak na razie to głównie OFE generują dług i to olbrzymi. Pieniędzy na emerytury starczy gdy kraj będzie się rozwijał gospodarczo i nastąpi zastępowalność pokoleniowa. Tymczasem Polki nie chcą rodzić dzieci. Rządzący nie robią nic aby je do tego zachęcić. Byle do następnych wyborów.

  • Analityk2013-12-09 21:53

    Wartość pieniądza w czasie spada. Odsetki bankowe są poniżej inflacji (nie mylić z wskaźnikiem wzrostu cen który się utarło w propagandzie finansowej stosować jako zamiennik wskaźnika inflacji bo jest znacznie niższy i przeciętny obywatel Kowalski nie jest dzięki tej zmyłce świadom, że oszczędzając w banku napycha kasę banksterom i budżetowi państwa oraz oligarchom czerpiącym korzyści z układu z rządzącymi "elitami"). Sugeruję inwestycje w ziemię lub IV filar - dzieci. Nie dajmy się dymać "grupie trzymającej władzę i finanse".

    Tomek, 2013-12-09, 17:15, napisał:
    I tak sporo, pewnie chciałbyś zarabiając 300 brutto dostawać 3000 emerytury? W mądrych zachodnich krajach, nikt nie liczy na to, że w 100% na emeryturze będzie żył z państwowych pieniędzy (sic!) właśnie po to masz to wyliczone już teraz, żeby w wieku 40 lat zacząć myśleć o emeryturze i odkładać sobie w Twoim przypadku 200-300 PLN miesięcznie, a ten co zarabia 10 tys PLN 1000 PLN miesięcznie na stare lata.

  • krool2013-12-09 21:30

    Olekkk, 2013-12-09, 14:25, napisał:
    Dostałęm pismo z ZUS. Mam prawie 40 lat, pracuję ok.15 lat. Jeśli nadal będe tyle zarabiał co teraz (3 tys. brutto) to dostanę w wieku 67 lat z ZUSu 900 zł brutto emerytury (!!!!!). Po 40 latach pracy zostanie mi tylko grzebanie w śmietnikach. To jest jakaś k uźwa kipna.
    Spokojnie, nie wiem czemu zakładasz że nie będziesz zarabiał więcej w przyszłości. Masz jeszcze jedno wyjście - nie płacić ZUS. Nikt cie nie zmusza, są jeszcze umowy o dzieło.

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Najnowsze galerie »

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze