John Kerry: Działania Rosji na Krymie to niewiarygodny akt agresji

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
2 marca 2014, 17:13
Amerykański sekretarz stanu John Kerry nazywa rosyjską interwencję na Krymie aktem agresji i grozi poważnymi konsekwencjami. Kerry wzywa Rosję, by zeszła z drogi konfrontacji i oferuje rozmowy dyplomatyczne.

W wywiadzie dla telewizji CBS John Kerry nazwał działania Rosji na Krymie "niewiarygodnym aktem agresji". "To szokujący, świadomy wybór Władimira Putina, by dokonać inwazji na inny kraj. Rosja naruszyła suwerenność Ukrainy i swoje międzynarodowe zobowiązania" - powiedział Kerry.

Dodał, że Rosja działa w dziewiętnastowiecznym stylu i że dokonała interwencji na Ukrainie pod fałszywym pretekstem. W rozmowie z CBS, a także w późniejszym wywiadzie dla telewizji ABC Kerry zagroził Rosji poważnymi konsekwencjami.

>>> Polecam: Wielka Brytania i USA mogą technicznie znaleźć się w stanie wojny z Rosją

"Prezydent Putin powinien dobrze się zastanowić, co jest w interesie jego kraju. Rosja może być w stanie dokonać inwazji na Krym, ale ostatecznie doprowadzi do swojej izolacji. Cenę za to zapłaci rosyjska gospodarka, rosyjskie firmy i poszczególne osoby" - oświadczył Kerry. Zapowiedział, że USA zrobią wszystko, by doprowadzić do uspokojenia sytuacji.

"Nikt nie chce - dodał - aby sytuacja wymknęła się spod kontroli. Faktem jest, że istnieje wiele opcji zabezpieczenia interesów Rosji". Kerry zaapelował do Rosji, by podjęła właściwe decyzje.

>>> Czytaj też: Rosja przejmuje Krym. Putin: mam prawo do inwazji

John Kerry przyjedzie pojutrze do Kijowa. Komunikat amerykańskiego Departamentu Stanu głosi, że jego szef ma się spotkać z wysokimi rangą członkami ukraińskiego rządu, przywódcami Rady Najwyższej oraz przedstawicielami organizacji pozarządowych.

"Sekretarz stanu chce ponowić zapewnienia o silnym wsparciu Stanów Zjednoczonych dla suwerenności, niepodległości i integralności terytorialnej Ukrainy oraz dla prawa narodu ukraińskiego do określenia swojej przyszłości bez zewnętrznych interwencji czy prowokacji" - głosi komunikat Departamentu Stanu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: Ukraina
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj