Flota Czarnomorska wyszła w morze. Rosja chce pokazać, kto kontroluje region

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 lipca 2014, 18:14
Port w Sewastopolu
Port w Sewastopolu/ShutterStock
Stacjonująca na Krymie rosyjska Flota Czarnomorska wyszła w morze. Jak informuje Ministerstwo Obrony, dziś rozpoczęły się na Morzu Czarnym manewry z udziałem 20 okrętów. Ćwiczenia floty wspiera kilkadziesiąt śmigłowców i samolotów.

Manewry obejmują swoim zasięgiem cały basen Morza Czarnego. Towarzyszą im ćwiczenia wojsk powietrzno-desantowych i jednostek rakietowych.

Marynarze uczą się, jak przechwytywać i niszczyć okręty wroga, a także jak chronić nadbrzeżną infrastrukturę przed atakami przeciwnika.

We wtorek na spotkaniu z pracownikami rosyjskiego MSZ prezydent Władimir Putin podkreślał, że Moskwa nie odda kontroli w basenie Morza Czarnego wojskom NATO. Tym między innymi tłumaczył aneksję półwyspu.

Tymczasem na Morzu Czarnym rozpoczęły się też manewry wojsk NATO. W ćwiczeniach pod kryptonimem „Bryza 2014” biorą udział jednostki USA, Turcji, Bułgarii, Rumunii i Grecji. 

>>> Czytaj też: Jak Putin manipuluje postkomunistyczną Europą? Tworzy siatkę ekonomicznych zależności

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj