Wielka Brytania straciła miliard funtów na prywatyzacji poczty

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
11 lipca 2014, 14:59
Kurier wiozący paczki
Kurier wiozący paczki/ShutterStock
W Wielkiej Brytanii trwa spór o prywatyzację Poczty Królewskiej, dokonaną w październiku zeszłego roku.

Parlamentarna Komisja Gospodarki wydała raport, w którym straty poniesione przez skarb państwa ocenia na miliard funtów i zarzuca rządowi katastrofalną niekompetencję.

Podobne zarzuty wysuwał już wcześniej lider opozycji labourzystowskiej Ed Miliband mówiąc, że akcje sprzedane za 1,7 mld funtów podskoczyły szybko o kolejny miliard. Powinien on był trafić do kasy państwowej, a tymczasem zarobili go prywatni nabywcy i wielkie fundusze inwestycyjne.

16 tych instytucji otrzymało duże przydziały akcji Poczty Królewskiej jako solidni, długoterminowi udziałowcy. Ale - jak podkreślał Ed Miliband - dwanaście z nich już po kilku tygodniach sprzedało udziały, zarabiając setki milionów funtów. Jest to również jeden z głównych zarzutów wysuwanych przez Komisję Gospodarki brytyjskiej Izby Gmin.

Minister gospodarki Vince Cable odpowiedział jednak na te zarzuty, że wiedza po szkodzie nie na wiele się zda, a kurs giełdowy akcji poczty okazał się nietrwały. Spadły one obecnie niemal do poziomu sprzed prywatyzacji. 

>>> Czytaj też: Socjalizm dla bogatych, wolny rynek dla biedaków. Dlaczego nasz system jest niesprawiedliwy?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj