Czesi boją się, że tanie polskie jabłka zaleją ich rynek

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
7 sierpnia 2014, 16:48
jabłka
jabłka/DGP
Rosyjskie sankcje na eksport żywności będą dotkliwe dla czeskich rolników. Straty wstępnie oszacowano na setki milionów koron.

Najbardziej obawiają się rosyjskich sankcji producenci mleka oraz owoców i warzyw. Dla morawskiej firmy mleczarskiej Madeta rosyjski rynek jest najważniejszy. Eksportuje ona przede wszystkim sery.

Zaniepokojona jest też firma Hame eksportująca do Rosji przetwory mięsne. Jej straty oblicza się podobnie jak w Madecie na setki milionów koron.

Tylko w ubiegłym roku wielkość czeskiego eksportu do Rosji wyniosła prawie 2,5 mld koron, czyli około miliarda euro.

Czesi boją się też, że na skutek rosyjskich sankcji polskie tanie jabłka zaleją czeski rynek. Rosyjskie sankcje nie obejmują jednak czeskiego piwa, które jest głównym towarem eksportowym.

>>> Czytaj też: Media Niemiec i Wielkiej Brytanii: "W wojnie gospodarczej Putin może jedynie przegrać"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj