Prawy Sektor grozi marszem na Kijów. Ukraina ma 48 godzin na spełnienie żądań

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
17 sierpnia 2014, 09:55
Organizacja Prawy Sektor grozi marszem na Kijów, jeśli ukraińskie władze nie zwolnią niektórych szefów ukraińskiego MSW. Prawy Sektor oskarża część szefostwa ukraińskiego resortu spraw wewnętrznych o sprzyjanie Moskwie.

Chodzi tu przede wszystkim o wiceszefa MSW generała Władimira Jewdokimowa. Według Prawego Sektora, działania generała i jego popleczników sprzyjają separatystom, a sam Jewdokimow szkodzi ochotniczym oddziałom zaangażowanym w walki na wschodzie Ukrainy. W oddziałach tych służą również przedstawiciele Prawego Sektora - organizacji znanej z radykalnych działań podczas trwania Kijowskiego Majdanu.

Lider Prawego Sektora Dmytro Jarosz zwrócił się w internecie do prezydenta Petra Poroszenki, aby ten "oczyścił MSW z elementów antyukraińskich" i zwolnił generała Jewdokimowa.
Ponadto organizacja domaga się uwolnienia z aresztów wszystkich swoich członków, a także innych uczestników ochotniczych formacji.

Prawy Sektor daje na to szefowi państwa 48 godzin. W przeciwnym razie - jak podkreślał Dmytro Jarosz - ochotnicy Prawego Sektora porzucą swoje posterunki na wschodzie Ukrainy i
zorganizują marsz na Kijów.

>>> Czytaj więcej o bieżących wydarzeniach na Ukrainie: Biały konwój jedzie w stronę granicy, ukraiński MIG-29 zestrzelony

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: Ukraina
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj