Afera podsłuchowa: za nagraniami polityków PO nie stały rosyjskie służby

Ten tekst przeczytasz w 0 minut
9 września 2014, 17:15
Marek Falenta, Fot. materiały prasowe
Marek Falenta, Fot. materiały prasowe/Media
Marek Falenta, podejrzany w aferze podsłuchowej z udziałem m.in. członków rządu, utrzymywał kontakty z CBA i ABW jeszcze przed wybuchem afery – poinformowało Radio Zet.

Z informacji, do których dotarło Radio Zet, wynika także, że wykluczono wersję, jakoby zleceniodawcą nagrań były rosyjskie służby specjalne.

Falenta co prawda miał spotykać się z Rosjanami kilka lat temu, ale ostatecznie wykluczono wersję udziału obcych służb w nagraniach. Czytaj więcej

>>> Czytaj też: Afera podsłuchowa: taśmy służyły do gry na giełdzie?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj