Wiceprezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych Monika Piątkowska podkreśla, że Algieria nie jest dla nas nowym rynkiem. Dodaje, że jesteśmy obecni w tym kraju od dawna, a teraz chcemy działać mocniej i intensywniej w różnych branżach. Od wielu lat sprzedajemy do Algierii żywność - między innymi przetwory mleczne: na przykład mleko w proszku. Chcemy rozszerzyć ofertę o owoce, warzywa, mrożone owoce, kolejnym krokiem mogłaby być sprzedaż sprzętów do przechowywania tych produktów, czyli zamrażarek i lodówek - uzupełnia.

Monika Piątkowska dodaje, że Algieria jest zainteresowana naszymi maszynami i urządzeniami rolniczymi. Potwierdza to były wicepremier, a obecnie dyrektor do spraw rozwoju firmy Ursus SA Marek Pol. Jednak - jak dodaje - trzeba pamiętać, że w kraju tym jest bardzo duża konkurencja, bo traktory sprzedaje tu 20 firm z całego świata. Najsilniejsi są Amerykanie.

Przedstawiciele Krajowej Izby Gospodarczej wskazują jeszcze na możliwość powrotu na algierski rynek dobrze tu znanych polskich firm budowlanych.

Wizyta wicepremiera Janusza Piechocińskiego kończy się dziś po południu.

W ubiegłym roku sprzedaliśmy do tego państwa towary za blisko 680 milionów dolarów. Najważniejszą pozycję, podobnie jak w latach poprzednich, stanowiły produkty żywnościowe: produkty pochodzenia zwierzęcego - głównie mleko w proszku, sery i twarogi; środki transportu, a także urządzenia mechaniczne i elektryczne.

Import algierskich towarów do Polski ma niewielką wartość - w 2014 roku wyniósł niespełna 60 milionów dolarów. Zdominowany był przez jedną pozycję - fosforany wapnia.

>>> Czytaj tez: Egzotyczny sojusz? Polska zainteresowana współpracą energetyczną z Algierią