Trzy kraje (Irlandia, Wielka Brytania i Holandia) cieszą się największym zainteresowaniem wśród Polaków planujących kupno zagranicznej nieruchomości. Dane statystyczne potwierdzają, że wymienione państwa mogą być dobrym wyborem dla osoby, która chce szybko nabyć własne lokum.

Na Starym Kontynencie mieszkaniowy podział jest wyraźny …

Znalezienie informacji na temat dostępności metrażu w Europie, stwarza pewne problemy. Jednym z nielicznych źródeł danych jest portal Numbeo.com. Ten serwis gromadzi różne statystyki dotyczące różnic w jakości życia (przykłady: cena mieszkań, wysokość płac, poziom przestępczości). Z obliczeń Numbeo.com korzystały już takie media jak BBC, Financial Times, The Economist oraz Forbes.

Wspomniany portal prezentuje m.in. dane na temat dostępności mieszkań w 183 miastach Starego Kontynentu. Po przeanalizowaniu różnic widocznych na mapie obok, można dostrzec pewną prawidłowość. Najlepszą dostępnością metrażu (kolor ciemnozielony) cechują się miasta położone na terenie Skandynawii, Niemiec, Beneluksu oraz Wysp Brytyjskich. Zupełnie inna sytuacja panuje w metropoliach Europy Południowej oraz Środkowo – Wschodniej. Niską dostępnością mieszkań (kolor czerwony) wyróżniają się też niektóre stolice z krajów „starej Unii” (np. Londyn, Paryż, Rzym).

>>> Czytaj też: Ceny mieszkań w Polsce. Sprawdź dane dla największych miast

Polskie miasta uplasowały się w połowie europejskiej stawki

Do swoich analiz portal Numbeo.com używa indeksu Price to Income (P/I). Wartość tego wskaźnika informuje, jak długo statystyczna rodzina musiałaby pracować na mieszkanie o powierzchni 90 mkw. (zobacz informacje pod poniższą tabelą). Upraszczające założenie mówi, że cały dochód dyspozycyjny gospodarstwa domowego (150% średniej pensji netto), jest przeznaczany na potrzeby mieszkaniowe.

Po porównaniu 183 europejskich lokalizacji okazuje się, że wartość wskaźnika P/I w dziesięciu wiodących miastach wynosi od 2,17 roku do 4,51 roku (patrz poniższa tabela). W pierwszej dziesiątce można znaleźć lokalizacje z Wielkiej Brytanii (5), Niemiec (2), Austrii (1), Norwegii (1) oraz Holandii (1). Miasta położone na terenie wymienionych krajów dominują wśród pięćdziesięciu lokalizacji cechujących się najkrótszym czasem pracy na mieszkanie. W tej czołowej grupie można znaleźć również metropolie z Belgii, Danii, Finlandii, Szwecji oraz Irlandii. Co ciekawe, do najlepszej pięćdziesiątki zakwalifikowały się Katowice (wynik 7,17 roku – pozycja 50). Pozostałe miasta z Polski zajmują niższe miejsca:

  • Szczecin - pozycja 71 (wynik: 8,46 roku)
  • Gdańsk - pozycja 80 (wynik: 9,12 roku)
  • Lublin - pozycja 97 (wynik: 9,99 roku)
  • Wrocław - pozycja 99 (wynik: 10,07 roku)
  • Łódź - pozycja 103 (wynik: 10,14 roku)
  • Poznań - pozycja 111 (wynik: 10,77 roku)
  • Warszawa - pozycja 126 (wynik: 11,49 roku)
  • Kraków - pozycja 137 (wynik: 12,38 roku)

W trzech krajowych miastach wartość wskaźnika P/I jest gorsza od średniej ze 183 badanych lokalizacji (10,15 roku). Uwagę zwracają kiepskie wyniki Warszawy i Krakowa. W sąsiedztwie największych polskich metropolii uplasowały się również takie miasta jak Praga, Tallinn, Bukareszt, Zagrzeb oraz Bratysława. Znacznie wyżej (pozycja 77) sklasyfikowano Budapeszt.

Nietrudno zauważyć, że pod względem dostępności metrażu największym polskim miastom wiele brakuje do europejskich liderów. W przypadku metropolii z najwyższym poziomem wskaźnika P/I (powyżej 16 lat) można już mówić o ogromnej dysproporcji między zarobkami i ceną mieszkań. Do tej grupy zaliczają się m.in. ukraińskie i rosyjskie miasta (Moskwa, Sankt Petersburg, Niżny Nowogród, Kijów, Lwów, Charków, Iwano – Frankowsk). W świetle tych danych można lepiej zrozumieć, dlaczego Polska jest dość atrakcyjnym celem dla przybyszów zza wschodniej granicy. 

>>> Polecamy: Zachodnie zarobki kuszą. Łatwiej z Polski emigrować niż się w jej granicach przeprowadzić

RynekPierwotny.pl