Według prokuratora w Marsylii, któremu podległe jest dochodzenie w sprawie katastrofy Airbusa A320, udało się zidentyfikować 78 odrębnych kodów genetycznych. Teraz rozpoczyna się proces ich porównywania do próbek pobranych od rodzin ofiar katastrofy. W dalszym ciągu na miejscu tragedii trwa operacja poszukiwania szczątków ludzi i resztek rozbitej maszyny. Wciąż odbywa się to drogą powietrzną. Ratownicy spuszczani są na dno głębokiej doliny, otoczonej stromymi, skalistymi ścianami, ze śmigłowców na linach. Flotylla helikopterów wykonywała około 60 lotów dziennie.

Jednoczesne prace zmierzające do odśnieżenia górskiej drogi wiodącej do doliny są na ukończeniu i już wkrótce będą tam mogły dotrzeć samochody terenowe. W wiosce, oddalonej o kilka godzin marszu od doliny, żandarmeria zainstalowała w ukrytym przed światem miejscu tymczasowe laboratorium, gdzie przeprowadzane są badania genetyczne. Prowadzący dochodzenie podkreślają, że uderzenie samolotu o skałę spowodowało, iż ciała są porozrywane na drobne strzępy. 

>>> Polecamy: Zimna wojna się opłaca? Wyścig zbrojeń może przyspieszać postęp i stymulować gospodarkę