- Zachowywanie się jak szaleniec może być całkiem racjonalne – uważa były ambasador USA w Moskwie, który spotkał Putina w Sanki Petersburgu – Rosyjska telewizja publiczna kreuje atmosferę zbiorowej psychozy. To ma wystraszyć zachód, pokazać, że Putin jest szaleńcem z dostępem do bomb atomowych.

Zgadza się z tym Martin Hellman, emerytowany profesor uniwersytetu Stanforda, specjalista od zagrożenia atomowego – Głowice atomowe to as w rękawie Putina. To czyni Rosję globalną potęgą. Są w stanie obrócić Stany Zjednoczone w pył w ciągu kilku minut - uważa. 

>>> Czytaj także: Doktryna zmiany granic. Zobacz, do czego dąży Rosja Putina

Wskazuje także, że ta taktyka działała w przeszłości. Muammar Kaddafi, dzięki swojemu programowi nuklearnemu mógł skutecznie szantażować zachód. Podobnie Korea Północna, której przywódcy również kreują się na szaleńców i starają się wyprodukować własne głowice.

Zespół Aspergera czy socjopatia?

Kilka lat temu w Pentagonie powstała teoria, że Putin cierpi na zespół Aspergera. Równolegle CIA na podstawie danych zebranych od dyplomatów oraz po analizie wystąpień publicznych tworzy profile psychologiczne przywódców zagranicznych państw, w tym także rosyjskiego prezydenta. Według Jerrolda Posta, który przez wiele lat pracował dla agencji, Putin uważa się za cara, odpowiedzialnego za rosyjskojęzyczną część populacji naszej planety - Ale najważniejszy jest on sam, nie ludzie – podkreśla.

Bill Browder, amerykański miliarder i inwestor, który zna osobiście Władimira Putina uważa, że jest on „wysoce racjonalnym socjopatą” – On nie chce skończyć jak Janukowycz, bezradny wobec wściekłego tłumu protestujących – uważa.

>>> Czytaj także: Putin: Nikt nie pokona rosyjskiej armii

Cytowany przez Newsweek inny bliski znajomy Putina mówi, że politycy często są oderwani od rzeczywistości, jednak w wypadku rosyjskiego prezydenta przyjmuje to znacznie większy wymiar – On wywodzi się z KGB i wszyscy spoza tej kliki to dla niego wrogowie. Ufa tylko byłym agentom i popada w paranoję. A paranoja tylko podkręca pozę szaleńca – uważa. Podkreśla jednak, że postrzeganie Putina jako szalonego jest daleko idącym uproszczeniem – Jego działania są racjonalne. Zrobi wszystko, by utrzymać się u władzy. Z jego perspektywy to świetna strategia, ale to katastrofa dla Rosji.

Nuklearny guzik

Wszystkie te analizy mogą być niewiele warte, jeśli Putin jednak zdecyduje się użyć broni atomowej. Według Browdera Putin nie ma grubej skóry polityka i nie potrafi tak po prostu zignorować czegoś lub odpuścić. Dlatego zdaniem Hellmana zachód powinien przyznać się do swoich błędów a tym samym zachęcić Putina do przyznania się do swoich, co sprzyjałoby rozładowaniu napiętej atmosfery.

>>> Czytaj także: Kobieta, której Putin ufa bezgranicznie. Jak Nabiullina uratowała rosyjską gospodarkę

Innym rozwiązaniem dla Putina byłoby oddanie władzy i cieszenie się fortuną wartą ponad 200 miliardów dolarów, którą zgromadził. Odrzuceni satrapowie często znajdowali azyl w zaprzyjaźnionych państwach, tak, jak to zrobił Idi Amin w Arabii Saudyjskiej lub irański Szach w Meksyku.

Nie jest jednak jasne, które państwo zdecydowałoby się udzielić Putinowi azylu. Dlatego, choć jego zachowanie szaleńca jest zgubne dla Rosji, jest jednocześnie zupełnie racjonalne.