FIFA wybiera szefa w atmosferze skandalu. Blatter faworytem

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 maja 2015, 11:02
Głównym punktem dzisiejszych obrad kongresu FIFA w Zurychu jest wybór nowego szefa tej organizacji. Faworytem jest kierujący organizacją od 17 lat Szwajcar Sepp Blatter. Posiedzenie odbywa się w cieniu afery korupcyjnej w światowej organizacji.

Głosowania odbędą się po południu. Jeśli 79-letni Blatter wygra, będzie to jego piąta czteroletnia kadencja na czele FIFY. Rywalem jest o połowę młodszy Jordańczyk, książę Ali Bin Al Husajn. Szefa światowej piłki wybiera 209 delegatów - przewodniczących krajowych federacji piłkarskich. Głosowanie będzie tajne. Zwycięzca musi uzyskać 140 głosów delegatów. Jeśli to się nie uda, odbywa się druga tura, w której wystarczy zwykła większość. Konferencję prasową o wynikach głosowania, która miała się odbyć dzisiaj wieczorem, przeniesiono na jutro. Wcześniej informowano, że rezultaty głosowania zostaną podane po 17.00.

W środę zatrzymano prominentnych działaczy FIFY i biznesmenów podejrzanych o korupcję. Chodziło między innymi o "kupowanie" organizacji piłkarskich mistrzostw świata. Dziś jeden z nich, były wiceprezes Jack Warner z więzienia na Trynidadzie i Tobago trafił do szpitala.

Sepp Blatter dotąd odcinał się od skandalu. Otwierając drugi dzień obrad kongresu zaapelował o jedność organizacji. "To może być trudne, ale po to się tu zebraliśmy" - mówił.

Przemówienie Blattera przerwały dwie kobiety, które domagały się wykluczenia Izraela z FIFA. Dziś organizacja ma głosować także nad wcześniej złożonym wnioskiem w tej sprawie. Obrady zostały wznowione, kobiety wyprowadzono z budynku.

>>> Czytaj też: Skandal korupcyjny w FIFA. Blatter idzie w zaparte i chce rządzić dalej

Blatter wzywa do jedności

Prezes Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej - FIFA - Sepp Blatter wezwał do jedności przed dzisiejszymi wyborami szefa tej organizacji. Głosowanie ma odbyć się w Zurychu. Sam Blatter ubiega się o piątą kadencję, ale ma kłopoty - kongres FIFA przebiega się w atmosferze skandalu korupcyjnego.

Blatter powiedział członkom FIFA, że powinni trzymać się razem w obliczu kryzysu. Dodał, że organizacja powinna walczyć z korupcją, ustalaniem wyników meczów, z rasizmem i dyskryminacją. Blatter ma poparcie federacji piłkarskich z Afryki i z Azji, a także Rosji. Ale Europejczycy, Amerykanie, Kanadyjczycy i Australijczycy są mu przeciwni; uważają, że nie można popierać prezesa, który przez cztery kadencje kierował potencjalnie skorumpowaną organizacją. Ich zdaniem prezesem powinien zostać jordański książę Ali bin Al Hussein.

Przedwczoraj amerykańska prokuratura postawiła 47 zarzutów grupie działaczy FIFA; siedmiu z nich aresztowano w Zurychu. By wygrać, w pierwszej rundzie kandydat musi otrzymać dwie trzecie, czyli 140 głosów oddanych przez 209 uprawnionych do głosowania związków piłkarskich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj