W opinii Bogdanki, działania KW polegające na sprzedaży węgla poniżej kosztów wydobycia naruszają przepisy dotyczące ochrony konkurencji, jak również kwalifikują się jako czyny nieuczciwej konkurencji.

"Działania prowadzone przez KW SA kierowane są bezpośrednio do odbiorów LW Bogdanka SA, którym - jak wynika m.in. z danych prezentowanych przez Agencję Rozwoju Przemysłu - oferowane są ceny znacząco niższe niż ceny dla innych klientów KW SA. Zróżnicowanie to nie jest związane ani z jakością węgla, ani też z innymi warunkami umownymi dostaw. Działania te w naszej opinii mają na celu wykluczenie lub ograniczenie działania LW Bogdanka S.A. na rynku" - powiedział prezes Bogdanki Zbigniew Stopa, cytowany w komunikacie.

Według niego, sytuacja ta zmusiła LW Bogdanka do ograniczenia produkcji, czego skutkiem jest m.in. konieczność redukcji zatrudnienia.

"Obecna sytuacja na rynku węgla, wyniszczająca dla graczy działających na zasadach rynkowych, może okazać się katastrofalna w skutkach dla całej branży. Dlatego zwróciliśmy się do prezesa UOKiK o wszczęcie postępowania w sprawie niedozwolonych praktyk ograniczających konkurencję stosowanych w naszej opinii przez KW SA" - dodał Stopa.

Prezes podkreśla, że sprzedaż węgla poniżej kosztów produkcji prowadzona przez KW możliwa jest tylko dlatego, że spółka ta czeka na "dotacje do cen węgla", które należy w takiej sytuacji uznać - jak argumentuje Stopa - za pomoc publiczną. Pomoc publiczną stanowi również odroczenie zaległości podatkowych czy zaległości wobec ZUS, a także inne formy niezatwierdzonego wsparcia przez państwo, o ile wsparcie takie nie spełnia określonych kryteriów.

"Wsparcie udzielane KW SA musiałoby zostać uznane za dopuszczalne przez Komisję Europejską, a naszym zdaniem - z punktu widzenia przepisów unijnych - trudno znaleźć uzasadnienie dla takiego rozstrzygnięcia" - powiedział też Stopa.

Zarówno KW jak i LW Bogdanka sprzedają zdecydowaną większość wytwarzanego przez siebie miału węglowego na rynku polskim. Import i eksport w przypadku miału węglowego mają marginalne znaczenie. W 2014 roku import miałów wyniósł ok. 4,5 mln ton, natomiast eksport około 5,8 mln ton. Jest to związane z wysokim udziałem kosztów transportu w stosunku do ceny miału węglowego - przekraczają one 30% ceny w przewozach kolejowych na odległość powyżej  500 km (dostawy do Portu Północnego w celu realizacji eksportu drogą morską lub dostawy transportem kolejowym na inne rynki europejskie np. do Niemiec) oraz wysokimi normami kaloryczności na rynku międzynarodowym (wartość opałowa miału na rynkach międzynarodowych przekracza 25 GJ/Mg).

Pomiędzy miałem węglowym i innymi asortymentami węgla nie istnieje też substytucyjność, o czym przesądzają względy technologiczne, a w szczególności parametry spalania kotłów w energetyce zawodowej, będącej odbiorcą miału, które uniemożliwiają bezpośrednie wykorzystanie innych asortymentów węgla (asortymenty średnie, drobne i grube mają marginalne znaczenie dla energetyki zawodowej i wymagają kosztownego przetworzenia do postaci miału). O braku substytucyjności decydują także różnice cen między miałem węglowym i innymi asortymentami przekraczające 40% w latach 2013-2014, wyjaśnia spółka.

"W konsekwencji uznać należy, że rynkiem właściwym w ujęciu zarówno geograficznym, jak i produktowym, który w analizie powinien wziąć pod uwagę UOKiK, jest polski rynek miałów węglowych, na którym Kompania Węglowa ma pozycję dominującą. W opinii LW Bogdanka SA, oznacza to, że działania prowadzone przez KW SA naruszają art. 9 Ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów" - podsumowano w komunikacie.

LW Bogdanka - notowana na GPW i wchodząca w skład indeksu największych spółek WIG20 - miała na koniec 2014 r. 16,6% udziałów w rynku węgla energetycznego w Polsce i 24,9% w rynku węgla sprzedanego do energetyki zawodowej.