Ateny powinny do końca dzisiejszego dnia zwrócić miliard 600 milionów euro raty kredytu udzielonego przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy.

Władze Grecji zamierzają 5 lipca przeprowadzić ogólnonarodowe referendum. W jego trakcie obywatele powinni wypowiedzieć się, czy zgadzają na propozycje porozumienia z kredytodawcami. Według głównego greckiego negocjatora, referendum nie jest wymierzone w porozumienie Brukselą, a powinno być traktowane jako jego element.

Tymczasem w Brukseli podano, że szef Komisji Europejskiej rozmawiał z premierem Grecji Aleksisem Tsiprasem na temat porozumienia na linii Bruksela-Ateny. Przedstawił mu kompromis "last minute" - "na ostatnią minutę".Poinformował o tym rzecznik Komisji Europejskiej Margaritis Schinas. 

>>> Czytaj też: Analitycy: powrót do drachmy osłabi siłę nabywczą Greków o 40 proc.

Obecny program pomocowy dla Grecji wygasa dziś o północy. Negocjacje w sprawie przedłużenia pomocy załamały się w ubiegły weekend po ogłoszeniu referendum w Grecji nad propozycjami wierzycieli oraz po odejściu od stołu rozmów greckiej delegacji.

Margaritis Schinas powiedział, że Juncker - po konsultacjach z szefem eurogrupy Jeroenem Dijsselbloemem - wytłumaczył premierowi Tsiprasowi, jak mógłby wyglądać kompromis przyjęty "w ostatniej chwili”. Szef Komisji poprosił o ruch ze strony władz w Atenach, ale jak powiedział rzecznik - "dotychczas tego ruchu nie było i czas się kończy".

Według Schinasa, w ramach porozumienia grecki rząd musiałby zaakceptować propozycje z piątku przedstawione przez wierzycieli i prowadzić kampanię na TAK w referendum w niedzielę. Innym elementem byłoby miedzy innymi "zajęcie się kwestią greckiego".