Greckie banki utrzymają płynność tylko do poniedziałku. Do akcji wkroczy grecka armia?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
3 lipca 2015, 19:35
Kobieta wypłacająca pieniądze z bankomatu. Grecja, 2.07.2015
Kobieta wypłacająca pieniądze z bankomatu. Grecja, 2.07.2015/PAP/EPA
Banki utrzymają płynność tylko do poniedziałku - ostrzega greckie stowarzyszenie instytucji finansowych. Minister obrony Grecji deklaruje, że w sytuacji niepokojów armia może zaprowadzić porządek wewnętrzny.

W centrum Aten zbierają się zwolennicy Aleksisa Tsiprasa, są też anarchiści. Plac Syntagma wypełniony jest już po brzegi, powiewają greckie flagi, wszyscy czekają na wystąpienie lidera lewicowej koalicji SYRIZA Aleksisa Tsiprasa.

Rozpoczynający się wiec starali się zakłócić anarchiści, ale policja użyła gazu łzawiącego.

Wcześniej emocje polityczne podgrzał minister obrony Panos Kammenos, który zadeklarował, że armia w sytuacji niepokojów wewnętrznych zagwarantuje stabilizację państwa.

Na razie to banki apelują o stabilizację finansową. Ta jest zagwarantowana do poniedziałku - rząd uruchomił rezerwę: miliard euro. Nie potwierdziły się również wcześniejsze spekulacje, że ma być obniżony dzienny limit wypłat z 60 do 50 euro.

>>> Czytaj też: Grecy to darmozjady? Sami są sobie winni? Oto największe mity na temat greckiej katastrofy

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj