"Pamiętajmy, że banki mają w Polsce ogromne zyski" - dodał, wskazując, że w znacznej mierze owe zyski "w ten czy inny sposób" trafiają do ich firm macierzystych, "znikają za granicami Polski" i nie czerpią z nich korzyści ani Polacy, ani polska gospodarka. Prezydent zwrócił zarazem uwagę, że opłaty bankowe w Polsce "są jednymi z absolutnie najwyższych w Europie".

Zdaniem Dudy kredytodawcy w znacznej mierze nie informowali odpowiednio swoich klientów o ryzykach związanych z kredytami hipotecznymi we frankach szwajcarskich.

"Klienci banków nie muszą być ekspertami w zakresie prawa bankowego, nie muszą być ekspertami ds. (...) świata finansów" - cytuje Reuters. "Nie mam wątpliwości, że ci ludzie potrzebują pomocy, (jednak) oczywiście musi to być jakoś zrównoważone, z jednej strony - pomóc im, a z drugiej - nie prowadzić do niestabilności systemu bankowego".

Reuters odnotowuje, że Sejm zmodyfikował złożony przez Platformę Obywatelską projekt ustawy o przewalutowaniu na złote kredytów hipotecznych zaciągniętych w obcych walutach, zwiększając liczbę uprawnionych do przewalutowania i podwyższając koszty dla banków. Projekt musi być jeszcze przyjęty przez Senat i podpisany przez prezydenta, aby ustawa weszła w życie. Duda nie powiedział, czy podpisze tę ustawę, czy nie - zaznacza Reuters.

Zapytany, czy jest gotów przedłożyć własny projekt ustawy, żeby rozwiązać tę kwestię, wykorzystując jedną ze swych konstytucyjnych prerogatyw, Duda powiedział, że jest na to "otwarty", jeśli ustawa PO nie pomoże wystarczająco tym, którzy zaciągnęli kredyty hipoteczne we frankach szwajcarskich.

>>> Czytaj też: Balcerowicz nawołuje do reform. „Polska jest zagrożona”

Reuters odnotowuje, że podczas kampanii wyborczej Duda mówił o opodatkowania aktywów banków, popiera to PiS, które prowadzi w sondażach przed wyborami parlamentarnymi w październiku. Jednak prezydent, zapytany, czy rozwiązanie kwestii kredytów hipotecznych powinno być powiązane z opodatkowaniem aktywów banków, odpowiedział: "Muszę powiedzieć, że nie popieram jakichś bardzo gwałtownych posunięć. Robiłbym to wszystko powoli i spokojnie, negocjując te działania także na szczeblu rynków finansowych. Oczywiście tutaj, moim zdaniem, władze muszą zademonstrować pewną stanowczość. Ale muszą też postępować w taki sposób, żeby nie niszczyć instytucji rynku finansowego".

Zapytany, czy polski bank centralny powinien odgrywać bardziej aktywną rolę w stymulowaniu wzrostu gospodarczego, Duda powiedział, że w tym zakresie bank centralny "ma rolę do odegrania". Reuters zwraca uwagę, że takie samo stanowisko zajmują posłowie PiS, którzy wzywają bank centralny do zwiększenia dostępności kredytów dla małych i średnich przedsiębiorstw.

"Myślę, że bank centralny może odgrywać aktywną rolę we wspieraniu polskiej gospodarki, może generować pewne inicjatywy, które wspierałyby gospodarkę" - cytuje Reuters.

Duda powiedział, że aby podnieść standard życia Polaków, trzeba wspierać polskie firmy, ponieważ tworzą one większość miejsc pracy. "Moim zdaniem rola instytucji finansowych, łącznie z bankiem centralnym, może być znacząca pod tym względem, wspierająca rola, otwierająca pewne możliwości" - oświadczył.

W zakończeniu omówienia wywiadu Reuters zwraca uwagę, że w 2016 roku Duda mianuje dwóch członków Rady Polityki Pieniężnej i wskaże prezesa banku centralnego. Zapytany, czy nowi przedstawiciele banku centralnego powinni popierać bardziej aktywną rolę tego banku w gospodarce, Duda powiedział "tak sądzę".