Dodatkowo, na ten sam okres zawieszony został sekretarz generalny związku Jerome Valcke, zamieszany w oddzielny skandal związany ze sprzedawaniem biletów. 6-letnią dyskwalifikacją i grzywną w wysokości 100 tysięcy franków szwajcarskich Komisja Etyki ukarała natomiast byłego wiceprezydenta federacji, Chung Mong-Joona.

Pod koniec ubiegłego miesiąca szwajcarska prokuratura wszczęła śledztwo dotyczące jednego z kontraktów, podpisanych przez Seppa Blattera jako przewodniczącego FIFA. Zdaniem śledczych, mógł on zostać zawarty na niekorzyść organizacji. Wątpliwości prokuratorów budzi też przelew w wysokości 2 milionów franków, wykonany przez Blattera z konta federacji na rzecz szefa Europejskiej Unii Związków Piłkarskich, Michela Platiniego. Prawnicy przewodniczącego FIFA tłumaczyli, że było to wynagrodzenie dla Platiniego za jego pracę w roli doradcy, a Sepp Blatter nie ma sobie nic do zarzucenia w tej sprawie.

Blatter funkcję pełni od 1998 roku, mimo że wielokrotnie zapowiadał swoje odejście. W wyborach w maju tego roku Szwajcar został wybrany na kolejną kadencję. Głosowanie odbyło się w cieniu gigantycznego skandalu korupcyjnego w FIFA, który skutkował zatrzymaniem przez policję kilku ważnych działaczy organizacji.

Pod naciskiem mediów Blatter zadeklarował, że zamierza ustąpić ze stanowiska. Jego następca zostanie wybrany w przyszłym roku.

>>> Czytaj też: Volkswagen "zaszkodzi" Polsce. Uderzy m. in. w fabrykę koło Wrześni