Jak czytamy w gazecie, nadzieję, że po wyborach będzie lepiej mają tylko nieliczni. Trzy czwarte z nas nie ma złudzeń, że niedzielne decyzje, będą dobrą wiadomością dla domowego budżetu, a od gospodarczych obietnic przybędzie nam w portfelu.

Jedynie co dziesiąty ankietowany ma nadzieję, że jego sytuacja poprawi się wraz z nowym rozdaniem politycznym. Co ciekawe, mocniej po ziemi stąpają kobiety - zaledwie 6 procent liczy, że będzie lepiej, podczas gdy przekonanych o tym, jest 16 procent mężczyzn. 14 procent badanych nie ma na ten temat zdania.

60 procent ankietowanych uważa, że za poprawę własnej sytuacji materialnej odpowiadają oni sami. 39 procent - wskazało ogólną sytuację gospodarczą kraju, 22 procent rodzinę, 21 pracodawców a zaledwie 11 - polityków. Uczestnicy sondażu mogli w tym pytaniu wskazać dwie odpowiedzi.

Więcej szczegółów - w "Pulsie Biznesu".

>>> Czytaj też: Wielka wojna ze śmieciówkami. Państwo naprawia, co samo zepsuło