Brytyjski kanclerz skarbu George Osborne spotkał się wczoraj z niemieckim ministrem finansów Wolfgangiem Schaeuble w Berlinie. Dziś polityk weźmie udział w spotkaniu z niemieckimi przedsiębiorcami, podczas którego ma powiedzieć, że dążenie do jeszcze większej integracji europejskiej doprowadziło do napięć pomiędzy Wielką Brytanią a innymi krajami Unii Europejskiej.

„Szczerze mówiąc, Brytyjczycy nie chcą być częścią jeszcze ściślejszej Unii. Chcemy, aby Wielka Brytania pozostała częścią zreformowanej Unii Europejskiej, ale ta musi pracować w lepszy sposób dla wszystkich obywateli Europy” – takimi słowami Osborne ma się zwrócić do niemieckich przedsiębiorców, wynika z informacji uzyskanych w jego biurze.

„W Wielkiej Brytanii jeszcze ściślejsza unia jest odczytywana jako dążenie do większej integracji politycznej, a to ma poparcie u bardzo niewielkiej części naszego społeczeństwa” - ma powiedzieć Osborne.

Brytyjski kanclerz skarbu ma także zwrócić uwagę na prawa tych członków Unii Europejskiej, którzy nie są w strefie euro. Stanowisko to znalazło poparcie ze strony Danii czy Szwecji.

George Osborne odgrywa kluczową rolą jeśli chodzi o brytyjskie negocjacje z Unią Europejską ws. lepszych warunków członkostwa Wysp we Wspólnocie. Negocjacje z krajami UE mają poprzedzać referendum członkowskie zapowiedziane przez brytyjskiego premiera Davida Camerona.

Niebawem brytyjski premier ma się zwrócić do szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska z listą żądań i kwestii, które Londyn chciałby przedyskutować jeśli chodzi o swoje członkostwo w UE.

Tymczasem poparcie dla wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej rośnie.

>>> Czytaj też: Niemiecka kanclerz jest nieugięta. Drzwi dla imigrantów będą otwarte na oścież