Tym razem chodzi o pomnik wdzięczności żołnierzom radzieckim, który stał w Mielcu. Jak informują rosyjscy dyplomaci, w nocy z 28 na 29 listopada monument został zburzony. Moskwa domaga się od Warszawy wyjaśnień i żąda od nowych władz Polski ukrócenia praktyk, które przeczą "wszystkim wyobrażeniom o współczesnej cywilizacji oraz powstrzymać niszczenie radzieckich pomników, zagwarantować ich utrzymanie, a także naprawić wyrządzone szkody i ukarać winnych".

Rosyjscy dyplomaci twierdzą, że demontując monument Polska kolejny raz poważnie naruszyła dwustronne porozumienie w sprawie ochrony miejsc pamięci.

Kilka dni temu w podobnym tonie Moskwa protestowała w związku ze zniszczeniem nagrobków radzieckich żołnierzy na cmentarzu w Garwolinie. Wcześniej rosyjscy dyplomaci wyrazili ubolewanie z powodu demontażu w Pieniężnie popiersia radzieckiego generała Iwana Czerniachowskiego.

>>> Czytaj też: Hamburg nie chce igrzysk w 2024 roku. Niemcy boją się uchodźców i ataków terrorystycznych