Hamburg nie chce igrzysk w 2024 roku. Niemcy boją się uchodźców i ataków terrorystycznych

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
30 listopada 2015, 09:32
Budowa Elbphilharmonie w Hamburgu, listopad 2011. Zdjęcie: © ReGe HH / Fotofrizz
Hamburg. Zdjęcie: © ReGe HH / Fotofrizz/Media
Hamburg nie będzie ubiegał się o prawo do organizacji letnich igrzysk olimpijskich w 2024 roku. Mieszkańcy w referendum opowiedzieli się przeciwko kandydaturze swego miasta.

Przeciwnicy igrzysk w Hamburgu zebrali niespełna 52 procent głosów. Ponad 48 procent głosujących chciało igrzysk. Lokalne władze nie kryją rozczarowania, ale zapowiedziały już, że uszanują wynik. Komentatorzy zwracają uwagę, że to nie są najlepsze czasy na walkę o prawo do organizacji wielkich imprez.

Napływ uchodźców, zagrożenie terrorystyczne czy korupcja w światowym sporcie ostudziły olimpijski entuzjazm Niemców. Ale Hamburg to nie pierwsze niemieckie miasto, którego mieszkańcy odrzucili igrzyska.

Dwa lata temu referendum zorganizowano w Monachium. Wtedy także powiedziano "nie" igrzyskom - w tym przypadku zimowym.

>>> Czytaj też: Igrzyska olimpijskie zrujnowały Grecję? Sportowe święto, którego nikt nie chce

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj