Budowa ma się rozpocząć w drugiej połowie przyszłego roku. Jak oświadczył grecki Minister Środowiska i Energii Panos Skurletis to niezykle ważny strategicznie projekt. Jednym z celów Unii Europejskiej jest przecież zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego na kontynencie.

Przedstawiciel rządu dodał, że Grecja stanie się tym samym centrum energetycznym regionu. Zrealizowane zostaną bowiem dwa wielkie przedsięwzięcia: budowa gazociągu grecko - bułgarskiego oraz gazociągu transadriatyckiego (TAP), którym będzie przesyłany azerbejdżański gaz do Europy. Jego szlak ma biec z Grecji przez Albanię do Włoch.

Grecko-bułgarskim gazociągiem (IGB) będą przesyłane 3 miliardy metrów sześciennych gazu rocznie, a inwestycja ma kosztować ponad 240 milionów euro. Oddanie jej do użytku jest planowane pod koniec 2018 roku.

>>> Czytaj też: Terminale LNG, kable warte miliardy. To koniec dominacji Rosji w regionie Bałtyku