Okazuje się bowiem, że popularność najmu jest dość mocno powiązana z poziomem PKB przypadającego na jednego obywatela.

W lokum wynajmowanym na wolnym rynku mieszka tylko 4,3% Polaków

Eurostat regularnie szacuje popularność najmu w krajach Unii Europejskiej oraz kilku innych państwach. Z roku na rok, odsetek osób mieszkających w wynajmowanym lokum, zmienia się tylko nieznacznie. Mimo tego, warto sprawdzić najnowsze wyniki, które dotyczą między innymi Polski (patrz poniższa tabela).

Rezultaty corocznego badania EU - SILC wskazują, że w 2014 roku lokum wynajmowane na wolnym rynku zasiedlało tylko 43 na 1000 Polaków (średnia z 30 krajów Europy: 141). Bardziej popularny był preferencyjny najem, który w Polsce dotyczy między innymi mieszkań spółdzielczych, komunalnych, zakładowych oraz lokali oferowanych przez TBS-y. Z preferencyjnej formy najmu w 2014 r. korzystało 123 na 1000 Polaków (średnia dla 30 krajów Europy: 99). Po zsumowaniu cząstkowych wyników można stwierdzić, że w wynajmowanym lokum mieszka tylko 166 na 1000 mieszkańców Polski (średnia dla 30 krajów: 240). Większym odsetkiem najemców cechują się nawet takie kraje, jak Czechy, Estonia i Łotwa. Niski wynik Polski jest związany z niedorozwojem rynkowego najmu.

Dane z powyższej tabeli oraz informacje dotyczące poziomu PKB per capita (w parytecie siły nabywczej - PPP) można wykorzystać do stworzenia ciekawego wykresu (patrz poniżej). Wspomniany wykres przedstawia zależność między popularnością najmu i poziomem rozwoju gospodarki. Trzeba odnotować, że dwa kraje (Norwegia i Luksemburg) wyróżniają się w analizowanej grupie, ze względu na bardzo wysoki poziom PKB per capita. W przypadku Norwegii, na uwagę zasługuje też niski odsetek najemców.

Po wykluczeniu informacji z dwóch wspomnianych krajów (Norwegia, Luksemburg) okazuje się, że zależność między PKB per capita i popularnością wynajmu, jest dość dobrze widoczna. W najbardziej rozwiniętych państwach Europy, udział najemców zwykle przekracza 25%. Kraje „nowej unii” notują niższe wyniki (patrz poniższy wykres).

Prócz sporych różnic w wartości produktu krajowego brutto na mieszkańca, możemy zauważyć też duże zróżnicowanie odsetka najemców. Na terenie takich krajów jak Węgry, Litwa i Słowacja, w wynajmowanym lokum mieszka około 10% populacji. Analogiczne wyniki z Austrii i Niemiec to 42,90% oraz 47,60%. Warto nadmienić, że najnowsze dane Eurostatu nie obejmują jeszcze Szwajcarii, która jest liderem pod względem popularności najmu. W 2013 r. wynajmowane lokum zasiedlało aż 56% Szwajcarów (dane Eurostatu).

Zależność zaprezentowaną na powyższym wykresie, trzeba interpretować dość ostrożnie. Na podstawie statystyk OECD i Eurostatu nie można stwierdzić, że bardziej zamożni Europejczycy odczuwają awersję do własności mieszkaniowej. Lepszym wytłumaczeniem jest np. atrakcyjność czynszów w stosunku do rat kredytu mieszkaniowego. Takie czynniki jak lepsza ochrona prawna wynajmującego, większy zasób prywatnego kapitału i konsekwentna polityka mieszkaniowa państwa, pozytywnie wpływają na dostępność cenową najmu w zamożniejszych krajach Europy.

Rynek najmu, który jest dobrze rozwinięty pod względem podażowym oraz instytucjonalnym (kultura prawna, ochrona obydwu stron umowy), może być realną alternatywą dla własności mieszkaniowej. Przykład takich krajów, jak Niemcy oraz Austria dodatkowo udowadnia, że bogata oferta najmu (zwłaszcza prywatnego) hamuje nagłe wzrosty cen mieszkań. Podobnego stabilizatora zabrakło w Polsce. Warto zdawać sobie sprawę, że brak tanich „czynszówek” dla roczników z wyżu demograficznego, zwiększył skutki ostatniego boomu na rynku mieszkań i kredytów hipotecznych (lata 2003 - 2008).

>>> Czytaj też: Sąsiad Polski obniża podatek o połowę. Będzie taniej w sklepach?