Michał Potocki z „Dziennika Gazety Prawnej” powiedział w audycji „7 dni: Wschód” w Polskim Radiu 24, że po rewolucji godności Ukraińcy trzeźwo i realistycznie patrzyli na polityków, którzy objęli władzę. Bardzo dobrze znali na przykład Petra Poroszenkę, jeszcze przed tym, jak objął on stanowisko prezydenta.

Wojciech Konończuk z Ośrodka Studiów Wschodnich potwierdza, że ukraińskie elity po rewolucji zmieniły się w niewielkim stopniu. Cały czas widać dawne schematy i formy działania, które ukształtowały się w czasach radzieckich i w okresie po upadku ZSRR.

Rządzący wprowadzili częściowo niektóre reformy, rozpoczynają bardzo powoli walkę z korupcją. Odbywa się to na tle złej sytuacji gospodarczej. Wywołuje to frustrację społeczeństwa, ale jak podkreśla Nedim Usejnow z Fundacji Solidarności Międzynarodowej na razie daleko jest do kolejnej rewolucji. Ukraińcy zdają sobie sprawę, że wszelkie masowe demonstracje mogą zachwiać kruchą stabilizacją panującą w ich kraju.

W miniony weekend w centrum Kijowa doszło do niewielkich protestów organizowanych w większości przez nieznanych działaczy, w tym ksenofobicznej skrajnej prawicy. Część z nich oskarżana jest o powiązania z Rosją, której zależy na destabilizacji sytuacji na Ukrainie.

KE apeluje kontynuację reform

Komisja Europejska apeluje do Ukrainy, by kontynuowała reformy. Bruksela liczy na to, że obecny kryzys polityczny w tym kraju nie stanie na przeszkodzie zbliżeniu Ukrainy z Unią. W ubiegłym tygodniu rozpadła się koalicja rządowa w Kijowie po tym, jak opuściło ją ugrupowanie Julii Tymoszenko - Batkiwszczyna i partia mera Lwowa Andrija Sadowego - Samopomoc.

Komisja Europejska zapewnia, że uważnie przygląda się sytuacji na Ukrainie. "W tym krytycznym momencie kluczowe jest to, aby ukraińscy liderzy skupili się na ważnej pracy na rzecz reform" - powiedziała rzeczniczka szefowej unijnej dyplomacji Maja Kocijanczicz.

W ocenie Brukseli, władze w Kijowie dokonały postępów jeśli chodzi o walkę z korupcją czy przestrzeganie zasad praworządności, ale wciąż pozostaje wiele do zrobienia, by sprostać unijnym standardom. "Wierzymy, że obecny kryzys może stać się szansą nie tylko na usprawnienie prac, ale i przekonanie obywateli, że ich przywódcy są w stanie sprostać wyzwaniom transformacji - tak jak oczekiwali tego protestujący na Majdanie dwa lata temu" - dodała rzeczniczka.

Rewolucja na Majdanie doprowadziła do usunięcia ze stanowiska prezydenta Wiktora Janukowycza. Krwawo tłumione protesty kosztowały życie ponad 100 osób.

>>>Czytaj też: Ukraińscy nacjonaliści zajęli rosyjski bank w centrum Kijowa [WIDEO]