Będzie powtórka referendum? Brytyjczycy zebrali już ponad 1,5 mln podpisów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 czerwca 2016, 16:53
Protesty Brytyjczyków sprzeciwiających się Brexitowi EPA/FACUNDO ARRIZABALAGA Dostawca: PAP/EPA.
Protesty Brytyjczyków sprzeciwiających się Brexitowi EPA/FACUNDO ARRIZABALAGA Dostawca: PAP/EPA./PAP/EPA
Już ponad 1,5 mln Brytyjczyków podpisało się pod petycją do rządu o rozpisanie drugiego referendum w sprawie członkostwa Zjednoczonego Królestwa w UE - podała w sobotę agencja Reutera. Petycję rozpatrzy w przyszłym tygodniu specjalna komisja parlamentarna.

"My, niżej podpisani, wzywamy Rząd Jej Królewskiej Mości, by przyjął zasadę, według której jeśli wynik za pozostaniem lub opuszczeniem (UE) wynosi mniej niż 60 proc., przy frekwencji poniżej 75 proc., powinno zostać rozpisane ponowne referendum" - głosi petycja, którą na stronie internetowej Izby Gmin umieszczono jeszcze przed czwartkowym głosowaniem.

W czwartek 51,9 proc. Brytyjczyków opowiedziało się za wyjściem z Unii Europejskiej. Frekwencja w referendum wyniosła 72,2 proc, czyli poniżej 75-procentowego progu sugerowanego w petycji.

>>> Czytaj też: Gilbert: Zemsta będzie złą odpowiedzią na Brexit

Od ogłoszenia wyników liczba sygnatariuszy petycji rośnie niezwykle szybko; przez pewien czas przybywało ok. 1 tys. podpisów na minutę. Ogromna liczba odwiedzin na stronie doprowadziła nawet do zawieszenia się witryny internetowej Izby Gmin - pisze agencja EFE.

Choć większość Brytyjczyków wybrała w czwartek Brexit, to mieszkańcy Londynu, Szkocji i Irlandii Północnej zagłosowali za pozostaniem we Wspólnocie.

Jak zauważa portal BBC News, przed głosowaniem premier David Cameron - zaangażowany w kampanię za pozostaniem w Unii - zapowiadał, że nie będzie drugiego referendum. W piątek po ogłoszeniu wyników oświadczył, że do października poda się do dymisji.

Zgodnie z prawem specjalna komisja ds. petycji w brytyjskim parlamencie rozpatruje petycje podpisane przez co najmniej 100 tys. osób. Komisja ma obradować w tej sprawie we wtorek, po czym zadecyduje, czy dokument powinien trafić pod debatę w Izbie Gmin.

Jednocześnie już ponad 140 tysięcy londyńczyków podpisało od piątku umieszczoną na stronie change.org petycję skierowaną do burmistrza Londynu Sadiqa Khana, w której domagają się, by stolica Zjednoczonego Królestwa ogłosiła niepodległość i została w Unii Europejskiej.

"Nie zgadzamy się z resztą kraju. Zamiast pasywnie i agresywnie głosować w każdych wyborach jedni przeciw drugim, weźmy formalny rozwód i schrońmy się wśród naszych przyjaciół na kontynencie" - głosi ten dokument.

>>> Czytaj też: Spotkanie "wielkiej szóstki". Unia wzmaga presję na Londyn ws. realizacji Brexitu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj