Sawczenko: Sankcje wobec Rosji muszą być kontynuowane. Nie poradzimy sobie bez nich [WIDEO]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 października 2016, 09:55
Ukraina, Rosja, UE
Ukraina, Rosja, UE/ShutterStock
Sankcje wobec Rosji działają, choć mogły zostać wprowadzone wcześniej i być bardziej skuteczne - mówi PAP ukraińska lotniczka i deputowana do parlamentu Nadija Sawczenko. Nie poradzimy sobie bez sankcji, dlatego muszą być one kontynuowane - dodaje.

"Sankcje są bardzo istotne, dlatego że Rosja, rząd rosyjski, zachowuje się teraz bardzo nieadekwatnie, co do zasad obowiązujących we współczesnym świecie. Trzeba koniecznie dać im (Rosji) znać, że będziemy bronić tych zasad" – mówi PAP Sawczenko.

Według ukraińskiej lotniczki sankcje wobec Rosji są skutecznym narzędziem w walce z jej "zuchwałym" zachowywaniem, jednak - jak oceniła - bardziej stanowcze działania Zachodu w kwestii sankcji mogłyby rozwiązać konflikt nawet w pierwsze pół roku po rozpoczęciu okupacji Krymu.

"Sankcje rzeczywiście działają, mogłyby być bardziej skuteczne, można było w pierwsze pół roku po okupacji Krymu i rozpoczęciu wojny w Donbasie odłączyć Rosję od systemu SWIFT (światowa sieć wymiany informacji między bankami) i ustalić ceną na ropę na np. 5 dolarów na pół roku. I wtedy wszystko by się rozwiązało, bo oznaczałoby to poważne załamanie i nagły kryzys dla Rosji" - uważa Sawczenko.

W jej ocenie, w obliczu kryzysu działania władzy rosyjskiej na Ukrainie mogłyby zostać powstrzymane. "Władza powiedziałaby: +tak, widzimy, że szkodzi to narodowi+ i naród nie pozwoliłby na takie zuchwałe zachowania. Sankcje to jest mechanizm bardziej powolny, jednak są one naprawdę istotne, bez nich nie poradzimy sobie, więc – tak, spełniają one swoje cele i muszą być kontynuowane" – mówi ukraińska lotniczka, obecnie deputowana ukraińskiej Rady Najwyższej.

Na szczycie UE w październiku ma odbyć się dyskusja o przyszłości relacji z Moskwą w obliczu trwającego konfliktu na Ukrainie, w tym o przyszłości sankcji wobec Rosji, w tym sankcji gospodarczych, obejmujących m.in. ograniczenia w dostępie do kapitału i technologii dla rosyjskich banków i firm naftowych. Sankcje gospodarcze przedłużono w lipcu i obowiązują one do końca stycznia 2017 r.

Złagodzenie tych restrykcji UE uzależniono od pełnego wdrożenia porozumień z Mińska w sprawie uregulowania konfliktu, ale w niektórych krajach UE pojawiają się apele o zniesienie sankcji.

>>> Czytaj też: Sojusz Moskwy i Berlina. Rosja chce ukarać Ukrainę?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj