"Sankcje są bardzo istotne, dlatego że Rosja, rząd rosyjski, zachowuje się teraz bardzo nieadekwatnie, co do zasad obowiązujących we współczesnym świecie. Trzeba koniecznie dać im (Rosji) znać, że będziemy bronić tych zasad" – mówi PAP Sawczenko.

Według ukraińskiej lotniczki sankcje wobec Rosji są skutecznym narzędziem w walce z jej "zuchwałym" zachowywaniem, jednak - jak oceniła - bardziej stanowcze działania Zachodu w kwestii sankcji mogłyby rozwiązać konflikt nawet w pierwsze pół roku po rozpoczęciu okupacji Krymu.

"Sankcje rzeczywiście działają, mogłyby być bardziej skuteczne, można było w pierwsze pół roku po okupacji Krymu i rozpoczęciu wojny w Donbasie odłączyć Rosję od systemu SWIFT (światowa sieć wymiany informacji między bankami) i ustalić ceną na ropę na np. 5 dolarów na pół roku. I wtedy wszystko by się rozwiązało, bo oznaczałoby to poważne załamanie i nagły kryzys dla Rosji" - uważa Sawczenko.

Sawczenko: sankcje wobec Rosji muszą być kontynuwane; nie poradzimy sobie bez nich

więcej
Wideo

W jej ocenie, w obliczu kryzysu działania władzy rosyjskiej na Ukrainie mogłyby zostać powstrzymane. "Władza powiedziałaby: +tak, widzimy, że szkodzi to narodowi+ i naród nie pozwoliłby na takie zuchwałe zachowania. Sankcje to jest mechanizm bardziej powolny, jednak są one naprawdę istotne, bez nich nie poradzimy sobie, więc – tak, spełniają one swoje cele i muszą być kontynuowane" – mówi ukraińska lotniczka, obecnie deputowana ukraińskiej Rady Najwyższej.

Na szczycie UE w październiku ma odbyć się dyskusja o przyszłości relacji z Moskwą w obliczu trwającego konfliktu na Ukrainie, w tym o przyszłości sankcji wobec Rosji, w tym sankcji gospodarczych, obejmujących m.in. ograniczenia w dostępie do kapitału i technologii dla rosyjskich banków i firm naftowych. Sankcje gospodarcze przedłużono w lipcu i obowiązują one do końca stycznia 2017 r.

Złagodzenie tych restrykcji UE uzależniono od pełnego wdrożenia porozumień z Mińska w sprawie uregulowania konfliktu, ale w niektórych krajach UE pojawiają się apele o zniesienie sankcji.

>>> Czytaj też: Sojusz Moskwy i Berlina. Rosja chce ukarać Ukrainę?