"Na rynek pracy wchodzą kolejne roczniki niżu demograficznego, społeczeństwo się starzeje, co w oczywisty sposób przełoży się na proporcję płatników składek do świadczeniobiorców. Warto wsłuchiwać się w głosy ekspertów, którzy od lat przestrzegają przed nieuchronnym, negatywnym scenariuszem, jeśli chodzi o przyszłość naszych emerytur, podkreślając równocześnie pilną potrzebę odkładania pieniędzy we własnym zakresie" - powiedziała dyrektor departamentu bankowości detalicznej i inwestycyjnej Monika Szlosek, cytowana w komunikacie.

Deutsche Bank zapytał respondentów, którzy nie ograniczają się do składek ZUS, co jest dla nich największą motywacją do oszczędzania. Najważniejszym powodem jest obawa przed niedostatecznymi świadczeniami wypłacanymi przez państwo - stwierdziło tak aż 67,5% badanych. Drugą najczęściej wybieraną odpowiedzią (20,8%) są niepokojące ostrzeżenia ekspertów i mediów dotyczące wysokości przyszłych emerytur. Zdecydowanie mniejszy wpływ miały namowy bliskich czy korzystne parametry programu oszczędnościowego (w obu przypadkach niecałe 3% wskazań), podano również.

>>> Polecamy: Jakie powinny być zdaniem Polaków podatki? [SONDAŻ]

"Mając na uwadze fakt, że przedstawiciele wolnych zawodów to często osoby bardzo przedsiębiorcze, można być pewnym, że wielu z nich faktycznie zadba o samodzielne gromadzenie dodatkowego kapitału na emeryturę" - dodała Szlosek.

Przeciętna emerytura z ZUS wynosi w tej chwili ok. 2090 zł brutto, a dla osób prowadzących firmę jest to 1707 zł brutto i prognozuje się, że wysokość świadczeń emerytalnych przedsiębiorców z biegiem lat będzie coraz niższa. Wysokość składki na ZUS, którą właściciele firm odprowadzają każdego miesiąca, wynosi w tym roku 1121,52 zł, przypomniano w komunikacie.

"Ta sama składka obowiązuje także osoby wykonujące wolne zawody, zatem lekarze prowadzący własny gabinet, stomatolodzy, prawnicy czy księgowi, muszą zdawać sobie sprawę, że ich państwowe emerytury będą bardzo niskie" - powiedziała Szlosek.

Wyniki badania pokazują ponadto, że profesjonaliści w Polsce najczęściej decydują się na oszczędzanie na emeryturę w ramach tzw. III filaru (IKE lub IKZE) - 32,3% z nich wybrało właśnie tę formę zabezpieczenia na okres po zakończeniu aktywności zawodowej. Drugim najczęściej deklarowanym w sondażu sposobem, jest odkładanie pieniędzy na lokatach (17,7%) oraz na koncie oszczędnościowym (17,1%). Na zakup jednostek uczestnictwa w funduszu inwestycyjnym zdecydowało się 12,2% badanych, a produktów strukturyzowanych – 9,1%. Tylko 1,8%. badanych gra na giełdzie. Inne formy oszczędzania na emeryturę wybrało 30,5% osób biorących udział w badaniu, podano również. 

>>> Czytaj też: Życie na kredyt. Kiedy powinniśmy zacząć bać się długów?