Praca dla córki, zlecenia dla znajomej. Nepotyzm w politycznym wydaniu

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
27 grudnia 2016, 07:55
uścisk dłoni
uścisk dłoni/ShutterStock
Praca dla córki wiceministra, zlecenia dla znajomej firmy PR, kontrakt dla kancelarii, w której zarabia była szefowa rady nadzorczej. Tak wygląda MS TFI, spółka zależna Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

MS Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych SA (MS TFI) jest częścią nadzorowanej przez Ministerstwo Obrony . Zarządza Funduszem Inwestycyjnym Zamkniętym Mars (Mars FIZ) oraz Funduszem Rozwoju Nieruchomości Lotus FIZ. Wartość aktywów Mars FIZ – 20 września wynosiła 1,009 mld zł (wyceny są przeprowadzane kwartalnie). Jak można się dowiedzieć ze strony internetowej towarzystwa: „fundusz zarządza portfelem większościowych udziałów akcji w 14 spółkach niepublicznych”. Pośród nich znajdują się np. spółki z sektora remontu i budowy statków czy producent kotłów energetycznych oraz takie, których głównymi aktywami są nieruchomości.

Zmian w zarządzie i radzie nadzorczej dokonano w styczniu 2016 r. To praktyka standardowa w naszym kraju, że duża część kadry zarządzającej w spółkach kontrolowanych przez państwo po wyborach jest wymieniana na „swoich”. Prezesem został Adam Lesiński (w listopadzie przeszedł na stanowisko wiceprezesa PGZ i zastąpił go Konrad Konefał). Szefową rady nadzorczej została Joanna Czekaj, (zrezygnowała w ostatnich dniach z tej funkcji z powodów osobistych).

W marcu (tak można wnioskować z profilu na portalu LinkedIn) mecenas Czekaj rozpoczęła również współpracę z Kancelarią Kopeć Zaborowski (KKZ). Także w tym miesiącu KKZ wystawiła fakturę MS TFI na ponad 20 tys. zł brutto. Umowa została zawarta drugiego marca. Podobnie było w kolejnych miesiącach.

Zapytaliśmy, ile MS TFI zapłaciło KKZ w tym okresie? – Warunki zawartych umów są objęte tajemnicą przedsiębiorstwa oraz w przypadku kancelarii prawnych tajemnicą zawodową. Jednakże wynagrodzenie KKZ za obsługę prawną jest niższe od kosztów obsługi prawnej, jakie MS TFI ponosiło do marca 2016 r. – wyjaśnił nam jeden z pracowników biura prasowego MS TFI. Według naszych informacji chodzi o kwotę co najmniej 70 tys. zł.

Spytaliśmy też, czy w tym wypadku nie doszło do . – Pytanie powinno być skierowane do kancelarii – poinformowano nas w MS TFI. Oto odpowiedź Macieja Zaborowskiego z kancelarii KKZ: „Pani Mecenas Joanna Czekaj nie miała jakiegokolwiek wpływu faktycznego, a tym bardziej prawnego, na rozpoczęcie współpracy pomiędzy kancelarią KKZ a spółką MS TFI S.A. Pragnę podkreślić, że Kancelaria Pani Mecenas (w tym Pani Mecenas) nie wykonywała także w ramach współpracy z kancelarią KKZ żadnych czynności na rzecz spółki MS TFI. W tym zakresie współpraca była wyraźnie wyłączona w umowie zawartej pomiędzy KKZ a kancelarią Pani Mecenas, tak aby nie dochodziło do ewentualnego konfliktu interesów”.

Inną umową zawartą w marcu przez MS TFI była umowa dotycząca świadczenia usług przez firmę R4S. Jej prezesem jest były rzecznik prasowy policji Mariusz Sokołowski, a członkiem zarządu Michał Wiórkiewicz, wcześniej związany z Prawem i Sprawiedliwością i Adamem Hofmanem. Ten ostatni, były rzecznik PiS, współpracuje z R4S. – Warunki umów o współpracę, w tym umów o obsługę PR, objęte są tajemnicą przedsiębiorstwa w rozumieniu ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Umowy takie są zawierane na zasadach rynkowych – poinformowało DGP MS TFI. Współpraca trwała przez pół roku. Przez pierwsze dwa miesiące faktury opiewały każdorazowo na ponad 44 tys. zł.

W 2016 r. zatrudnienie na stanowisku asystentki ds. marketingu w MS TFI znalazła również córka wiceministra zdrowia Jarosława Pinkasa. – MS TFI nie jest zobowiązane do przeprowadzenia konkursu, a zatrudnienie odbywa się na zasadach obowiązujących na rynku. W ramach procesu naboru pracowników składane są dokumenty aplikacyjne wraz z CV, a następnie przeprowadzane są rozmowy rekrutacyjne – poinformowano nas w towarzystwie.

Z kolei syn Stefana Hambury, znanego prawnika, który w 2014 r. bez powodzenia startował do europarlamentu z ramienia partii Polska Razem Zjednoczona Prawica obecnego wicepremiera Jarosława Gowina, jest doradcą zarządu ST3 Offshore. Jest to spółka, która zajmuje się m.in. produkcją konstrukcji stalowych przeznaczonych dla morskich farm wiatrowych, a 37,5 proc. udziałów ma w niej MS TFI. Sam Stefan Hambura też dostawał zlecenia od MS TFI.

Zjawisko, gdy znajomi polityków znajdują pracę w spółkach państwowych, nie dotyczy tylko zbrojeniówki. W PGZ kwitło również za czasów PO. O czym podczas sejmowej komisji obrony narodowej na początku października informował szeroko wiceminister Bartosz Kownacki. Na tym samym posiedzeniu tak wyrażał się o wynikach finansowych spółek MS TFI: – Chyba wszystkie, poza dwoma spółkami, w 2015 r. za czasu rządów Platformy Obywatelskiej, generowały straty – tłumaczył polityk. Warto zadać pytanie, jakie szanse na poprawę kondycji finansowej MS TFI daje obecna polityka kadrowa.

>>> Polecamy: Gorąca faza wojny polsko-polskiej. Analiza równoległych światów "Faktów" TVN i "Wiadomości" TVP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj