Nowa Zelandia: Pożar buszu spowodował ewakuację tysięcy ludzi

Ten tekst przeczytasz w 0 minut
15 lutego 2017, 10:30
Szalejący od poniedziałku pożar buszu w Nowej Zelandii spowodował w środę ewakuację tysięcy mieszkańców Christchurch i okolic oraz wprowadzenie w tym regionie stanu wyjątkowego. Dotychczas żywioł pochłonął ok. 700 hektarów buszu; spłonęło kilka budynków.

"Musimy mieć możliwość zaangażowania wszystkich zasobów (do gaszenia pożaru)" - powiedziała burmistrz Christchurch Lianne Dalziel, uzasadniając decyzję o ogłoszeniu stanu wyjątkowego.

Władze regionu Selwyn podkreśliły, że z uwagi na zmienne wiatry nie da się przewidzieć, w którym kierunku będzie rozprzestrzeniać się ogień, co utrudnia akcję gaśniczą.

Obszar ten zamieszkuje łącznie ok. 400 tys. ludzi.

Nowozelandzkie ministerstwo obrony zapowiedziało, że w gaszeniu ognia będą pomagać także żołnierze. We wtorek jeden z uczestniczących w akcji śmigłowców spadł na ziemię; pilot maszyny zginął w wypadku. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj