Rumunia tnie zarobki szefów firm

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
23 grudnia 2008, 21:27
Nowy rząd Rumunii premiera Emila Boca zdecydował we wtorek o zmniejszeniu zarobków szefów agencji rządowych i państwowych przedsiębiorstw, aby dać dowód odpowiedzialności w wydawaniu publicznych pieniędzy w obliczu kryzysu.

Kwoty otrzymane przez "tych luksusowych pracowników państwowych" są "całkowicie nieproporcjonalne w porównaniu z aktualnymi zarobkami ludności Rumunii" - oświadczył Boc na pierwszym posiedzeniu rządu po uroczystości zaprzysiężenia gabinetu, która odbyła się w poniedziałek wieczorem.

Według premiera zarobki m.in. prezesów kompanii energetycznych i władz lotniczych będą obniżone do 4800 lei (1200 euro); dotychczas przekraczały 28 tys. lei (7 tys. euro) miesięcznie. Średnie miesięczne zarobki w Rumunii wynoszą 355 lei (ok. 88 euro).

"Trzeba dać dowód odpowiedzialności, chodzi o pieniądze publiczne i przez rok trzeba zacisnąć pasa, aby zaoszczędzić pieniądze na inwestycje w infrastrukturę lub na współfinansowanie projektów realizowanych z funduszy europejskich" - oświadczył premier Boc zapowiadając równocześnie obniżenie wynagrodzeń rad nadzorczych państwowych przedsiębiorstw.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj