Euroniewiadoma NBP

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
31 grudnia 2008, 08:44
W 2008 r. mieliśmy się dowiedzieć od banku centralnego, czy przyjęcie euro będzie się Polsce opłacać. Odpowiedzi jednak nie ma. Prace nad raportem utknęły w momencie, gdy z zespołu odeszli kluczowi ekonomiści zajmujący się tym projektem.

Wielki, liczący kilka tysięcy stron raport o korzyściach i kosztach euro prezes NBP Sławomir Skrzypek obiecał już półtora roku temu. Do czasu jego publikacji nie chciał się wypowiadać, czy jest za przyjęciem euro, czy przeciw. Przekonywał, że zajmuje neutralną pozycję. W jego wypowiedziach dominował jednak sceptycyzm.

Biuro ds. Integracji ze Strefą Euro pod kierownictwem Cezarego Wójcika rozpoczęło badania, których zakres budził uznanie niezależnych ekonomistów. Ponadto ich zdaniem osoba Wójcika gwarantowała, że raport o euro będzie rzetelny. Mające dużą autonomię BISE intensywnie pracowało do czasu, gdy stało się jasne, że wnioski raportu muszą być korzystne dla wprowadzenia euro. Zyski miały być nawet wyższe, niż szacował to raport sprzed kilku lat, gdy w NBP rządził zwolennik szybkiej rezygnacji ze złotego Leszek Balcerowicz.

więcej w "Gazecie Wyborczej"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Agora
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj