Rosja gromadzi wojska na granicy z Koreą Północną? "To zaplanowane manewry"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 kwietnia 2017, 13:13
Rosyjski czołg T-14 Armata podczas próby przed paradą zwycięstwa w Moskwie. Zdjęcie:Vitaly V. Kuzmin - http://www.vitalykuzmin.net/?q=node/603. Licencja CC BY-SA 3.0 na podstawie Wikimedia Commons
Rosyjski czołg T-14 Armata podczas próby przed paradą zwycięstwa w Moskwie. Zdjęcie:Vitaly V. Kuzmin - http://www.vitalykuzmin.net/?q=node/603. Licencja CC BY-SA 3.0 na podstawie Wikimedia Commons /Wikimedia Commons
Rosyjska armia oświadczyła w piątek, że nie gromadzi swoich sił niedaleko granicy z Koreą Północą, zaprzeczając doniesieniom lokalnych mediów i zapewniając, że chodziło o planowe manewry - poinformowała agencja Interfax, powołując się na rzecznika wojska.

Niektóre media na rosyjskim Dalekim Wschodzie cytowały okolicznych mieszkańców, którzy mówili, że widzieli, jak ciężki sprzęt wojskowy kierowany jest ww sytuacji, gdy w ostatnim czasie zdecydowanie wzrosło napięcie między Waszyngtonem a Pjongjangiem w związku z północnokoreańskim programem nuklearnym i rakietowym.

"To są zaplanowane z wyprzedzeniem ćwiczenia wojskowe, które w żaden sposób nie są związane z kwestiami politycznymi" - powiedział rzecznik Wschodniego Okręgu Wojskowego Aleksandr Gordiejew.

Dodał, że sprzęt wojskowy, który widzieli mieszkańcy, został po zakończeniu ćwiczeń z powrotem przewieziony do baz, gdzie jest rozmieszczony na stałe.

Dmitrij Pieskow nie chciał w piątek komentować sprawy przemieszczania się sprzętu wojskowego i żołnierzy ku granicy z Koreą Północną - poinformowała agencja Ria Nowosti.

Pieskow powiedział, że rozmieszczenie rosyjskich wojsk w obrębie rosyjskich granic nie jest sprawą publiczną.

W czwartek dowództwo Sił Powietrznych Korei Południowej oświadczyło, że w sytuacji utrzymującego się w regionie napięcia ponad sto samolotów amerykańskich i południowokoreańskich prowadzi wspólne manewry obronne. Ćwiczenia o kryptonimie "Max Thunder" są prowadzone od 14 kwietnia, ale o ich rozpoczęciu dotąd oficjalnie nie informowano; trwające dwa tygodnie ćwiczenia niemal pokrywają się w czasie ze wspólnymi ćwiczeniami sił lądowych i morskich obu państw prowadzonymi pod kryptonimem "Foal Eagle".

Dowództwo amerykańskie wysłało w czwartek nad Półwysep Koreański specjalny samolot obserwacyjny wyposażony w aparaturę do wykrywania w atmosferze promieniowania po wybuchach ładunków nuklearnych.

Pentagon postanowił również wysłać w rejon Półwyspu Koreańskiego lotniskowiec USS Carl Vinson, dwa niszczyciele rakietowe i krążownik rakietowy.

16 kwietnia przeprowadziła bez powodzenia swą kolejną próbę pocisku balistycznego, który eksplodował niezwłocznie po wystrzeleniu.

Władze północnokoreańskie kontynuują program jądrowy i próby rakietowe mimo zakazujących rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ i międzynarodowych sankcji. Zapowiadają też budowę międzykontynentalnej rakiety balistycznej, która mogłaby dosięgnąć terytorium USA.

>>> Czytaj też: Masowe obozy pracy i inwigilacja gorsza niż za Stalina. Tak wygląda życie w Korei Płn. [WYWIAD]


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj